Copy LinkXFacebookShare

Umowa UE z krajami Mercosur podpisana

flaga UE, umowa UE-mercosur podpisana
Podpisana umowa handlowa UE – Mercosur daje zielone światło dla powstania największej strefy wolnego handlu na świecie. Fot. Magdalena Kowalczyk

Umowa UE z krajami Mercosur została podpisana w stolicy Paragwaju 17 stycznia 2026 r. Po 25 latach negocjacji powstała największa strefa wolnego handlu na świecie. Szefowa KE podkreśliła korzyści wynikające z podpisania umowy tj. zniesienie ceł i barier handlowych oraz wzmocnienie geopolityczne obu bloków. Innego zdania są jednak rolnicy, którzy w porozumieniu widzą wielkie zagrożenie. Na ich obawy odpowiedział Parlament Europejski, którego decyzją umowa trafi do TSUE w celu sprawdzenia jej zgodności z prawem unijnym.

Unia Europejska i kraje Mercosur zawarty w Asuncion porozumienie handlowe. – Tworzymy największą strefę wolnego handlu na świecie. To rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB. Zapewniamy niezliczone możliwości naszym 700 milionom obywateli – zapewniła szefowa KE Ursula von der Leyen. W jej ocenie podpisana umowa z państwami Mercosur stanowi szansę na otwarcie rynków południowoamerykańskich na towary przemysłowe. Chodzi o maszyny, samochody czy tekstylia. Dzięki niej znikną cła utrzymujące się do tej pory na poziomie 35 proc., co ułatwi europejskim producentom handel.

Klauzule ochronne nie uspokoiły rolników

Podczas gdy europejscy producenci samochodów zacierają ręce, polscy rolnicy mają powody do zmartwienia. Podpisana umowa UE- Mercosur budzi bowiem największe kontrowersje właśnie w części dotyczącej rolnictwa. Niepokoju rolników nie rozwiała nawet przyjęta wzmocniona klauzula ochronna do umowy. Chodzi o mechanizm, który ma ochronić rynek przed perturbacjami jaki wywoła wolny handlem. Ma ona prowadzić do wyłączenia korzyści celnych dla producentów produktów wrażliwych w przypadku nagłego wzrostu importu tych towarów lub spadku ich cen na unijnym rynku. Do produktów wrażliwych zaliczają się: wołowina, drób, nabiał, cukier i alkohol etylowy. Klauzula została wzmocniona – w miejsce 10-proc. progu spadku cen jaki KE zaproponowała pierwotnie, przyjęte zostało ostatecznie 5 proc.

Jednak nawet wzmocniona klauzula bezpieczeństwa, która ma pozwolić na szybszą reakcję Brukseli nie uspokoiła obaw rolników. Przeciwko umowie głosowały Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.

Podpisana umowa UE-Mercosur. Polska przeciw

Umowa UE-Mercosur została podpisana mimo sprzeciwu Polski i innych unijnych krajów. Rząd wielokrotnie deklarował sprzeciw wobec umowy z krajami Mercosur. Premier Donald Tusk mówił, że Polska podtrzyma negatywne stanowisko wobec porozumienia handlowego. Pod koniec 2025 r. Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, szef MON zapewniał ofensywę w Brukseli przeciwko umowie z krajami Mercosur.

Jednak rządowi nie udało się zbudować koalicji blokującej umowę. Po podpisaniu umowy, minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział, że „to nie koniec walki”. Polityk przypomniał we wpisie w mediach społecznościowych o głosowaniu w Parlamencie Europejskim jakie ma odbyć się w przyszłym tygodniu. Chodzi o skargę na umowę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Szef resortu rolnictwa zapowiadał również działania jakie podejmie.

Przeczytaj więcej na ten temat: Umowa Mercosur przegłosowana – jakie wsparcie dla rolników?

Protesty rolnicze wymierzone w Mercosur zalały Europę

Podpisana umowa handlowa UE – Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj) zakłada preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z tych państw. Chodzi m.in. o wołowinę, drób, nabiał, cukier i etanol. W zamian rynki tych krajów otworzą się na europejski przemysł. Na początku jako datę podpisania umowy wskazywano grudzień 2025 r. Jednak 18 grudnia 2025 r. przez Brukselę przeszły manifestacje rolnicze z Francji, Włoch i Polski. Protesty były wyrazem sprzeciwu wobec umowy z krajami Mercosur i nieuczciwej konkurencji jakiej obawiają się europejscy farmerzy.

Polscy rolnicy wyrazili swój sprzeciw wobec umowy 12 stycznia 2026 r. podczas manifestacji w Warszawie. Zdaniem protestujących UE zostanie zalana przez tanią żywność z krajów Mercosur. Farmerzy z krajów Mercosur nie muszą bowiem spełniać tak restrykcyjnych wymogów jak unijni rolnicy. Chodzi m.in. o jakość i ilość stosowanych środków ochrony roślin, nawozów czy pasz dla zwierząt. W efekcie stracą na tym kraje takie jak Polska.

Co przyniesie podpisana umowa UE-Mercosur?

Czy umowa zrujnuje polskich rolników? O skutkach utworzenia strefy wolnego handlu UE–Mercosur mowa była na konferencji Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ-PIB). Zdaniem dr hab. Łukasza Ambroziaka, prof. IERiGŻ umowa o wolnym handlu z krajami Mercosur może mieć negatywne znaczenie dla unijnego sektora rolno-spożywczego a także Polski. – Skala negatywnego wpływu będzie jednak raczej umiarkowana. Wiele obaw jest na wyrost wysuwanych przez środowiska rolnicze – uważa ekspert IERiGŻ.

Najbardziej zagrożone są sektory: wołowiny, drobiu i cukru. – Wzrosnąć może eksport z krajów Mercosur na rynki krajów UE, gdzie Polska eksportuje również produkty. Zwiększona konkurencja może rodzić ryzyko wypierania naszych producentów z rynku unijnego, kluczowego dla nas – tłumaczył Łukasz Ambroziak. Według niego korzyści z umowy UE-Mercosur dla Polski są bardzo ograniczone. Spodziewać się ich można jedynie w mleczarstwie czy cukiernictwie. Ekspert IERiGŻ uspokajał jednak, że unijny rynek nie powinien zostać zalany przez tanią żywność. W jego ocenie mechanizmy tj. okresy przejściowe, kontyngenty taryfowe i klauzule ochronne mają ochronić wrażliwe sektory gospodarki przed nagłym zalewem tańszych importowanych towarów, zapewniając uczciwą konkurencję i bezpieczeństwo żywnościowe.

Mercosur – podpisana umowa to szansa czy zagrożenie?

– Porozumienie UE – Mercosur, jak każda umowa handlowa, niesie zarówno zagrożenia, jak i szanse – uważa prof. Zbigniew Karaczun, profesor SGGW, specjalista sozolog, ekspert think tanku Żywność dla Przyszłości. Jak przypomina, w debacie publicznej podkreśla się ryzyko dla krajowych producentów wołowiny, wieprzowiny i drobiu.

– Tymczasem realne dane pokazują, ze skala importu tych produktów będzie ograniczona i nie powinna zachwiać stabilnością rynku. Wołowina: maksymalny kontyngent 99 tys. ton (1,5 proc. proc. produkcji UE), wieprzowina: 25 tys. ton (0,1 proc. produkcji UE). Drób: 180 tys. ton (1,3 proc. produkcji UE). Co więcej, Unia wynegocjowała klauzule ochronne, które maja chronić rynek i rolników przed nagłym wzrostem importu. Możliwe będą działania zapobiegawcze, w tym tymczasowe wycofanie preferencji taryfowych – przypomina prof. Zbigniew Karaczun.

Natomiast w przypadku produktów uznanych za niewrażliwe, takich jak zboża, pasze czy produkty rolne o niższym poziomie przetworzenia mechanizmy ochronne są znacznie słabsze. A to zdaniem eksperta oznacza, ze w tych obszarach ryzyko destabilizacji rynku jest realne, szczególnie w dłuższej perspektywie.

Nierówne zasady gry

Jednocześnie prof. Zbigniew Karaczun zaznacza, że kraje Mercosur zużywają średnio 3,5 razy więcej chemicznych środków ochrony roślin (w przeliczeniu na ilość substancji czynnej na hektar) niż wynosi średnia w UE. Mają też znacznie bardziej liberalne normy dotyczące pozostałości tych substancji w żywności i produktach rolnych. Ponadto, podpisana umowa z krajami Mercosur nie rozwiązuje kluczowych problemów związanych z dobrostanem zwierząt. W krajach Mercosur dopuszcza się praktyki zakazane w UE, takie jak kurniki bateryjne, które Unia wyeliminowała już w 2012 r.

Zdaniem prof. SGGW, ostateczny bilans, czy przeważą skutki pozytywne czy negatywne, zależy nie tylko od litery prawa. Ale przede wszystkim od praktycznego sposobu wdrażania postanowień umowy. – Jeśli w porę zdefiniujemy istniejące zagrożenia i stworzymy procedury reagowania na nie, porozumienie przyniesie UE korzyści. Jeśli jednak zagrożenia zlekceważymy, mogą się zmaterializować, przynosząc szkody europejskim rolnikom, niszcząc klimat i środowisko oraz zagrażając konsumentom – podsumowuje prof. Zbigniew Karaczun.

Rynek pracy zagrożony przez umowę z krajami Mercosur?

Eksperci wskazują również na wpływ jaki podpisana umowa z krajami Mercosur może wywrzeć na rynek pracy.

– Umowa z Mercosur to nie tylko kwestia handlu. Ale także będzie miała realny wpływ na rynek pracy, szczególnie na obszarach wiejskich. W polskim rolnictwie i sektorach powiązanych, tj. przetwórstwo, transport czy usługi pracują setki tysięcy osób. Napływ tańszych produktów rolnych z krajów Mercosur może obniżyć opłacalność produkcji w Polsce. W praktyce oznacza to ograniczenie inwestycji w lokalne zakłady przetwórcze oraz presje na redukcje zatrudnienia w mniejszych i średnich gospodarstwach – przekonuje Izabela Samulska-Ugorska, business development manager w Smart Solutions HR. Jak zaznacza, potencjalne konsekwencje mogą dotknąć bezpośrednio pracowników. Ucierpieć mogą setki tysięcy osób utrzymujących się z produkcji wołowiny, drobiu, trzody, upraw zbóż czy buraków. – Dla nich może to oznaczać utratę źródła dochodu, konieczność przekwalifikowania się lub emigracji za praca, co nie dla każdego będzie możliwe – podkreśla Izabela Samulska-Ugorska.

Zgodność umowy Mercosur z prawem unijnym sprawdzi teraz TSUE, czyli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej z siedzibą w Luksemburgu. To najwyższy organ sądowy wspólnoty, którego głównym zadaniem jest dbanie o to, by prawo unijne było interpretowane i stosowane w taki sam sposób we wszystkich państwach członkowskich. Ponadto, TSUE zapewnia, aby kraje i instytucje UE przestrzegały przyjętych traktatów, co jest kluczowe dla zachowania porządku prawnego. Mówiąc w skrócie, TSUE stoi na straży „konstytucji” Europy. Dba o jednolitość zasad rynkowych, które wpływają m.in. na rolnictwo i handel, co jest niezwykle istotne w analizy umowy Mercosur.

Bez opinii TSUE Parlament Europejski nie może wyrazić ostatecznej zgody na zawarcie umowy. Rolnicy cieszą się, że Parlament Europejski stanął po ich stronie. Gospodarze mają nadzieję, że umowa podpisana z krajami Mercosur została zatrzymana. Postępowanie przed TSUE może potrwać od kilku do kilkunastu miesięcy. Eksperci podkreślają, że jeszcze przed uzyskaniem opinii Trybunału, KE może zadecydować o tymczasowym stosowaniu umowy.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!