Copy LinkXFacebookShare

Niemiecka droga do sukcesu

Niemcy nie mają sobie równych w produkcji tuczników i są jednym z największych graczy na europejskim rynku. Skąd wzięła się tak mocna pozycja naszych zachodnich sąsiadów?

Sercem niemieckiej produkcji trzody chlewnej jest Dolna Saksonia. Otacza ją sieć autostrad oraz drogi wodne z dostępem do nowoczesnych portów. To już na starcie daje tamtejszym producentom niewymierne korzyści w postaci tańszych surowców paszowych.

W tej części Niemiec dominują gospodarstwa rodzinne, które były zakładane w latach 70. W tym czasie cena żywca była dużo bardziej korzystna, niż obecnie. Stąd wielu producentów, którzy pierwotnie posiadali tuczarnie na maksymalnie 500 sztuk, większość zarobionych pieniędzy inwestowało w rozbudowę gospodarstwa.

Zaczęto masowo zakładać podłogi rusztowe. To miało duże przełożenie na higienę w budynkach inwentarskich. Przyczyniło się także do niższego nakładu pracy. W efekcie po kilkudziesięciu latach utrzymujące rocznie 1,2 tys. tuczników gospodarstwa przerodziły się w fermy produkujące kilkanaście tysięcy tuczników.

Niemieccy hodowcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że aby być konkurencyjnym na europejskim i światowym rynku trzeba liczyć i kalkulować wszystkie składowe w produkcji trzody chlewnej.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!