Copy LinkXFacebookShare

W Europie spada sprzedaż opon rolniczych

Chociaż europejska branża oponiarska ubiegły rok zakończyła na plusie, to już w rozbiciu na konkretne segmenty widać istotne różnice.

Sprzedaż opon do samochodów osobowych wzrosła o 3 proc., a do ciężarowych o 4 proc. W przypadku opon motocyklowych wzrost sięgnął 2 proc., a największy spadek sprzedaży dotyczył opon rolniczych – 9 proc.

Polski rynek w 2015 roku także odnotował wzrosty. Zwiększenie sprzedaży zanotowano zarówno w segmencie opon do samochodów osobowych, jak i opon ciężarowych.

Jak informuje Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego, wzrosty nie są co prawda spektakularne, jednak warto odnotować, że wyniki sprzedaży, w porównaniu do 2014 roku, poprawiły się o 1 proc. – w kategorii opon do samochodów osobowych i 3 proc. – w kategorii opon do samochodów ciężarowych.

Segment opon budżetowych wciąż stanowi ponad 40 proc. rynku, jednak w 2015 r. zanotował 4-procentowy spadek sprzedaży.

Wynik segmentu średniego to 28 proc. rynku i sprzedaż większa o 9 proc. Natomiast opony segmentu premium to 26 proc. rynku, a wzrost ich sprzedaży wyniósł 2 proc.

W kategorii opon do samochodów osobowych wyróżnić można opony do samochodów typu SUV, których sprzedaż wzrosła o 14 proc. oraz opony do samochodów dostawczych o masie do 3,5 t, których sprzedało się 13 proc. więcej niż w roku ubiegłym.

– Polski rynek oponiarski odnotował dobre wyniki po bardzo słabym 2014 roku. Mamy nadzieję, że tendencja wzrostowa się utrzyma – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

Podkreśla, że wzrasta świadomość Polaków odnośnie ogumienia. – Coraz więcej kierowców zdaje sobie sprawę z tego, jak duży wpływ na ich własne bezpieczeństwo mają właśnie opony – dodaje Sarnecki.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące