Copy LinkXFacebookShare

Przejęcie Syngenty przez ChemChina to szansa na rozwój

Szwajcarska firma Syngenta, która jest jednym z liderów światowego rynku środków ochrony roślin i nasion zapewnia o korzyściach płynących z przejęcia koncernu przez chińską spółkę ChemChina.

Na początku lutego oficjalnie poinformowano, że China National Chemical Corporation zapłaci za 100 procent akcji Syngenty 43 mld dolarów w gotówce.

To optymistyczna informacja – można było usłyszeć 22 lutego w Warszawie podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez polski oddział koncernu.

Marek Łuczak, prezes zarządu Syngenta Polska podkreślał, że współpracy z ChemChina to szansa na rozwój i dalszą ekspansję w krajach rozwijających się. – Jesteśmy w środku całego procesu. Żeby wszystko przebiegło zgodnie z harmonogramem, musimy ostrożnie dobierać słowa – zastrzegł Łuczak.

Do zakończenia skomplikowanego procesu potrzebne jest nie tylko poparcie większości akcjonariuszy, ale również pozytywne decyzje urzędów antymonopolowych w wielu krajach Europy i USA.

Podczas swojego wystąpienia prezes Syngenta Polska zwrócił uwagę na imponującą kwotę, jaką Chińczycy oferują za akcje Syngenty. Transakcja opiewająca na 43 mld dolarów jest trzecią z najwyższych w historii transakcji gotówkowych.

– Nie zmieni się nazwa, a siedziba firmy pozostanie w Szwajcarii. Zgodnie z przyjętymi ustaleniami, Syngenta nadal będzie realizowała swoją strategię. Zostaną zachowane wszelkie standardy, polityka handlowa oraz inne elementy, z których nasza firma jest dumna – zaznaczył Łuczak.

Dlaczego ChemChina zdecydowała się na zakup Syngenty? Dla Chińczyków to szansa na zerwanie z dalszym uzależnieniem się od importu środków ochrony roślin z zagranicy.

– Z kolei dla Syngenty znacznie szerzej niż dotychczas otworzy się chiński rynek, który jest kapitalną szansą na rozwój firmy – powiedział Marek Łuczak zapewniając, że zostaną zwiększone fundusze kierowana na badania.

Jak Syngenta radzi sobie w Polsce? Miniony rok był kolejnym, w którym polski oddział koncernu zrealizował zakładane plany. – Oczywiście mogłoby być jeszcze lepiej, ale rozwój rynku środków ochrony roślin zastopowała susza, która ograniczyła intensywność zabiegów – podkreślił Łuczak.

Moddus na start

Podczas konferencji przedstawiciele Syngenty prezentowali nowości produktowe. Bardzo ważnym elementem w ofercie firmy jest regulator wzrostu Moddus Start 250 DC.

Nowoczesna formulacja DC, czyli koncentrat dyspergujący, pozwala nie tylko na skuteczne stosowanie preparatu w niskich temperaturach, ale umożliwia także znakomitą przyczepność oraz szybkie wnikanie do wnętrza rośliny.

Syngenta rekomenduje stosowanie produktu w technologii dwuzabiegowej: pierwszy zabieg produktem Moddus Start: od fazy końca krzewienia do fazy strzelania w źdźbło (BBCH 29-30), natomiast w drugim zabiegu Moddus 250 EC (do fazy liścia flagowego – BBCH 39).
 
Moddus Start wzmacnia i rozbudowuje system korzeniowy, wpływa na skrócenie pierwszych międzywęźli, wzmacnia i pogrubia źdźbło w efekcie zapobiegając wyleganiu.
 
Prawdziwy przełom
 
Kolejną ważną nowością jest preparat Seguris Opti. To połączenie dwóch znanych na polskim rynku produktów: Seguris 215 SC oraz Olympus 480 SC.  "Przełom w fungicydach, efekt w plonie" – tak reklamuje swój produkt Syngenta i zwraca uwagę na silne i długotrwałe działanie na główne choroby grzybowe w zbożach.
 
Seguris Opti to specjalista w zwalczaniu septoriozy i rdzy. Najlepszy do zastosowań w zbożach w fazie BBCH 37-51.
 
Chwasty bez szans
 
Równie skuteczny jest preparat Axial One 50 EC, który poprzez połączenie pinoxadenu oraz florasulamu gwarantuje wysoką skuteczność działania na chwasty jednoliścienne i dwuliścienne. 
 
Preparat sprawdza się zarówno przy stosowaniu jesiennym jak i wiosennym. Może być stosowany we wszystkich gatunkach zbóż kłosowych. Co ważne – 1 godzina bez deszczu po zabiegu wystarcza na osiągnięcie wysokiej skuteczności.
 
Szybkie wnikanie do rośliny poprawia odporność na zmywanie, a konkurencyjność chwastów zostaje wyeliminowana krótko po zabiegu.
 
Delawar kusi rolników
 
Syngenta staje się coraz ważniejszym graczem w sektorze nasiennym. Podczas konferencji podkreślano pojawienie się na naszym rynku Delawar, a więc nowej odmiany pszenicy ozimej.
 
Odmiana ta charakteryzuje się dużym potencjałem plonowania. Wykazuje wyjątkową odporność na wszystkie choroby liści, mając jednocześnie krótki pokrój słomy i dużą odporność na wyleganie.
 
Mercurioo to z kolei nazwa nowej odmiany jęczmienia hybrydowego. Przedstawiciele Syngenty podkreślali, że wśród odmian Hyvido wyróżnia się zimotrwałością, bardzo dobrą zdrowotnością, a także wysoką ilością ziaren w kłosie. 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!