Copy LinkXFacebookShare

Protestowali przeciw TTIP i CETA: to zagrożenie dla rolnictwa

Transatlantyckie umowy – TTIP między UE a USA oraz umowa CETA z Kanadą – to zagrożenie dla polskich rolników i konsumentów – przekonują ich przeciwnicy. Ich zdaniem mogą doprowadzić do załagodzenia unijnych przepisów w sprawie bezpieczeństwa żywności.

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przedstawiciele trzech organizacji: Instytutu Globalnej Odpowiedzialności, Akcja Demokracja oraz Instytutu Spraw Obywatelskich INSPRO złożyli w czwartek pierwsze 10 tys. podpisów pod petycją w obronie polskich rolników i konsumentów.

Marcin Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności wyjaśnił PAP, że petycja to apel do premier Beaty Szydło i ministra rolnictwa by strzegli polskich interesów w kontekście dwóch umów TTIP i CETA. – Stanowią one zagrożenie dla konsumentów i producentów w Polsce – przekonywał.

Pytany dlaczego tak uważa podkreślił, że najistotniejszym problemem jest różnica standardów i charakteru rolnictwa w UE a w USA i Kanadzie.

– We Wspólnocie, a szczególnie w Polsce, wciąż powszechne są drobne zrównoważone gospodarstwa rolne. Tymczasem w USA dominuje wielkoobszarowe, przemysłowe rolnictwo, które z jednej strony jest tańsze, ale wiąże się też z ogromnym kosztem dla zdrowia konsumentów – mówił Wojtalik.

W Unii – w przeciwieństwie do USA – nie są dopuszczone takie zabiegi jak wstrzykiwanie krowom hormonów, mycie kurczaków w wodzie z chlorem, stosowania GMO.

– W USA nie jest powszechne też etykietowanie takich produktów. Konsument praktycznie nie wie jaką je żywność. Z kolei w Unii panuje tzw. zasada ostrożnościowa, która mówi, że dopóki produkt nie jest dokładnie przebadany pod względem nieszkodliwości dla zdrowia, nie może być wprowadzony na rynek – podkreślił ekspert.

Jego zdaniem, transatlantyckie umowy handlowe mogą to zmienić oraz złagodzić przepisy wspólnotowe dotyczące bezpieczeństwa żywności.

W petycji organizacje pozarządowe apelują do premier, by dążono do "całkowitego i jednoznacznego wyłączenia z umów TTIP i CETA wszystkich kwestii, które mają negatywny wpływ na tradycyjne rolnictwo rodzinne i rolnictwo ekologiczne, oraz tych, które mogą zagrozić jakości i bezpieczeństwu polskiej żywności". Ich zdaniem jeśli inne kraje się na to nie zgodzą, Polska powinna odrzucić te umowy.

Z delegacją składającą podpisy w KPRM, spotkali się Jacek Bogucki, wiceminister rolnictwa i Wojciech Pobór-Pągowski, przedstawiciel Ministerstwa Rozwoju.  

Bogucki miał zadeklarować, że na przyszłotygodniowym spotkaniu ministrów rolnictwa UE, Polska podniesie temat wpływu umów TTIP i CETA na europejskie rolnictwo.

Z kolei Pobór-Pągowski miał oświadczyć, że Polska będzie zabiegała aby umowa CETA została uznana za tzw. porozumienie mieszane, co oznaczałoby konieczność przeprowadzenia procesu ratyfikacji przez każde z państw członkowskich Wspólnoty.

Na początku maja holenderski oddział Greenpeace ujawnił część poufnego tekstu negocjowanej umowy TTIP między USA a UE. Według organizacji Stany Zjednoczone chcą zastąpić unijną "zasadę ostrożności", która zapobiega wejściu na rynek potencjalnie szkodliwych produktów, jeśli ich efekty są nieznane albo dyskusyjne – łagodniejszym dla producentów podejściem.

W UE jest wiele obaw przed szerszym dopuszczeniem na unijny rynek amerykańskich produktów rolnych z obawy przed żywnością genetycznie modyfikowaną (GMO).

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!