Copy LinkXFacebookShare

Pasjonaci z SGGW u Wiesława Gryna

Wraz z grupą pasjonatów rolnictwa – studentek i studentów kierunku rolnictwo na Wydziale Rolnictwa i Biologii SGGW w Warszawie miałem okazję być 28 maja w gospodarstwie Wiesława Gryna w Rogowie na Zamojszczyźnie. Myślę, że każdy z nas po tej wizycie ma o czym myśleć.

Wiesława Gryna, entuzjasty uprawy bezpłużnej, nie trzeba nikomu przedstawiać. Z powodzeniem stosuje ten system uprawy od wielu lat w 700-hektarowym gospodarstwie.

Gospodarz przekonywał studentów, aby się nie bali i przestawiali gospodarstwa na system bezorkowy, bo innego wyjścia po prostu nie ma. Susze są coraz częstsze i jest to jedyny sposób, aby ograniczyć skutki zmian klimatu. Faktycznie, gdy byłem w jego gospodarstwie w zeszłym roku pod koniec sierpnia na polu z kukurydzą trudno było zaobserwować jakiekolwiek objawy niedoboru wody. Co innego za miedzą u sąsiada, który uprawia glebę tradycyjnie z użyciem pługa.

Nie trzeba od razu kupować drogich i wymyślnych maszyn. Na początek wystarczy używany gruber ścierniskowy, na którym trzeba zamontować skrzynię do nawozów mineralnych i siewnik z redlicami talerzowymi. Z czasem trzeba będzie pomyśleć o mulczerze do niszczenia resztek pożniwnych. Wiesław Gryn uważa, że uprawa bezorkowa nie jest zarezerwowana tylko dla wielkich gospodarstw. Można ją z powodzeniem stosować także w mniejszych, po prostu potrzebne są narzędzia i maszyny o węższej szerokości roboczej, a tym samym o mniejszym zapotrzebowaniu na siłę uciągową. Dementuje też krążące powszechnie opinie, że uprawa bezorkowa pozwala zaoszczędzić paliwo w stosunku do uprawy płużnej. Wiesław Gryn uważa, że rezygnacja z użycia pługa nie tylko nie powoduje zmniejszenia zużycia paliwa, ale wręcz przeciwnie – je zwiększa. W zamian daje natomiast większą stabilność plonowania w poszczególnych latach.

Podstawowym celem rolnika powinna być troska o materię organiczną w glebie. To ona gwarantuje intensywne życie biologiczne w glebie. Można je łatwo ocenić licząc dżdżownice. Zwykle na szpadlu u Wiesława Gryna jest ich około 20. Każdy rolnik może zrobić taki sam test u siebie w gospodarstwie. Im dżdżownic będzie mniej, tym jest gorzej.

Materia organiczna magazynuje także cenną wodę, którą oddaje roślinom w okresach suszy. Materię organiczną można dostarczać w każdej postaci, np. w słomie, oborniku, ale także w torfie.  

W tym roku znaczna część rzepaku ozimego wysianego w technologii bezorkowej w gospodarstwie przezimowała i nie wygląda najgorzej. Studenci zwrócili uwagę na ule stojące obok jednej z plantacji. Rolnik tym bardziej musi dbać, aby podczas oprysków nie doprowadzić do zatrucia pszczół, a te w Rogowie mają się bardzo dobrze.

W uprawie bezorkowej pszenicy ozimej szczególnie ważne jest, aby rozstawa rzędów nie były zbyt szeroka, bo ułatwia to rozwój chwastów. Zdaniem Wiesława Gryna jednym z najczęściej popełnianym błędów przez naszych rolników jest zbyt głęboki siew zbóż, który utrudnia późniejsze krzewienie roślin. Najtrudniej jest w systemie bezorkowym wysiać pszenicę ozimą w stanowisku po kukurydzy uprawianej na ziarno ze względu na dużą masę resztek pożniwnych i słomy. Jednak i z tym zadaniem rolnik daje sobie świetnie radę.

Na koniec pobytu w gospodarstwie studenci byli na plantacji kukurydzy uprawianej po kukurydzy. Największe wrażenie na zwiedzających zrobiła demonstracja silnie rozbudowanego  systemu korzeniowego kukurydzy, a także ocena liczby dżdżownic w glebie i stanu roli na plantacji.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR