Reklama

Ursus Zachód ma Strip-Till
claydon_siewnik
Jedną z zalet maszyny do uprawy pasowej marki Claydon jest wyjątkowo duża odporność na zapychanie się resztami pożniwnymi. Foto_RPT
Ursus Zachód został wyłącznym importerem maszyn angielskiej marki Claydon na terenie naszego kraju. W ten sposób powiększył swoją ofertę o sprzęt do coraz popularniejszej uprawy pasowej Strip-Till.
– Umowę z firmą Claydon podpisaliśmy w marcu tego roku i od tego momentu rozpoczęliśmy budowę sieci dilerskiej. Oczywiście maszyny tej marki będzie można kupić u dilerów Ursusa, ale rozmawiamy również z innymi firmami handlowymi, które nie mają w ofercie maszyn do uprawy pasowej. Do tej pory zainteresowanie wyraziło kilka z nich. Podział kraju na rejony dilerskie marki Claydon nastąpi więc w najbliższym czasie. My jako Ursus Zachód objęliśmy swoim zasięgiem województwa zachodniopomorskie i pomorskie – wyjaśnia Karol Nowe, współwłaściciel spółki Ursus Zachód.
Jeff Claydon – angielski rolnik
Firma Claydon została założona w 2002 r. przez angielskiego rolnika Jeffa Claydona. Do skonstruowania własnej maszyny zmusiły go ówczesne spadki cen zbóż i przez to brak funduszy na zakup sprzętu fabrycznie nowego. Zbudował siewnik do uprawy pasowej, czyli takiej, gdzie gleba jest wzruszana tylko w liniach wysiewu nasion. Jego opatentowana maszyna pozwalała siać bezpośrednio w ściernisko i dzięki temu zaoszczędzić czas i paliwo. Jeff Claydon gospodaruje na 400 ha, które obecnie obsiewa swoim sześciometrowym siewnikiem zagregowanym z ciągnikiem o mocy 300 KM w zaledwie 100 h. Zaoszczędzony czas przeznacza na wykonywanie usług, które obejmują łącznie 1250 ha.
Maszyną marki Claydon można wysiewać zboża, rzepak, strączkowe, a nawet kukurydzę na zielonkę w rozstawie 66 lub 70 cm. Dostępne są siewniki zawieszane trzy-, cztero-, 4,8- i sześcio-metrowe oraz przyczepiane cztero-, sześcio- i ośmiometrowe. Maszyny te poza Anglią pracują już w 20 krajach w różnych warunkach klimatycznych.
Bronowanie, siew i wałowanie
System uprawy Claydon składa się jednak nie tylko z siewu, ale jeszcze z dwóch zabiegów: bronowania i wałowania. Brony Claydon to proste narzędzia, których praca polega na wzruszaniu gleby przez solidne sprężynowe palce ułożone w pięciu rzędach.
Drugą – najważniejszą – maszyną w systemie uprawy Claydon jest siewnik. W konfiguracji zwanej Hybrid występują dwa rodzaje zębów. Przednie uprawiają glebę, a za nimi znajduje się jedna lub dwie redlice wysiewające. Konstrukcja zębów jest opatentowana, a ich rozstaw tak dobrany, że jak zapewnia firma, nawet w gęstej roślinności z dużą ilością resztek pożniwnych nie dochodzi do zapychania się maszyny.
Trzecią maszyną zalecaną w systemie Claydon jest wał. Jego zadaniem jest oczywiście zagęszczenie gleby wokół wysianych wcześniej nasion.
Tylko 280 zł/ha i 150 KM
Według wyliczeń firmy Claydon cały system uprawy według jej technologii to koszt zaledwie 280 zł/ha, w tym: bronowanie – 44 zł, siew – 176 zł i wałowanie – 60 zł. Wyliczenie to uwzględnia koszty paliwa, eksploatacji i amortyzacji maszyn oraz pracy. Nie bez znaczenia jest też czas przeznaczony na całą uprawę, bo wynosi on dla wspomnianych trzech zabiegów tylko 26 min/ha.
– Cena siewnika zawieszanego Claydon o szerokości roboczej 3 m ze standardowym podsiewem nawozów zaczyna się od 48 tys. euro. To bardzo dobra cena w porównaniu z konkurencją. Claydon ma wiele zalet, a jedną z nich jest małe zapotrzebowanie na moc. Do pociągnięcia wersji trzymetrowej siewnika wystarczy ciągnik o mocy zaledwie 150 KM, na przykład Ursus 15014. Ponadto zmiana ustawień w Claydonie jest beznarzędziowa, a obsługa praktycznie żadna, bo maszyna nie ma nawet jednej kalamitki do smarowania – mówi Janusz Nowe, współwłaściciel spółki Ursus Zachód.
Więcej przeczytasz w RPT 7-8/2016 – ZAPRENUMERUJ
