Copy LinkXFacebookShare

Przymrozki dają się we znaki. Sadownicy chronią jabłonie i grusze

IMGW prognozuje przymrozki przede wszystkim w południowej i zachodniej Polsce. Niskie temperatury są groźne zwłaszcza dla jabłoni i grusz. Kwitnące drzewa można jeszcze ochronić przed przemarznięciem, jeśli mróz nie przekroczy -3 st. Celsjusza.

– Najbardziej narażonymi na skutki przymrozków są teraz te drzewa, które są w pełni kwitnienia, czyli jabłonie i grusze – przekonuje Filip Mazur, dyrektor Rolniczo-Sadowniczego Gospodarstwa Doświadczalnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w Przybrodzie. – Jeżeli przymrozki będą miały miejsce na terenie całej Polski, na pewno owoce będą droższe i będzie ich dużo mniej – zaznaczył.

Jak dodał, w pełni kwitnienia jest też teraz rzepak. A poza tym zagrożone są buraki cukrowe i kukurydza, które właśnie kiełkują. To dla nich najgorszy moment na przymrozek – skomentował.

Dodał, że kwitnienie kończą obecnie czereśnie i brzoskwinie, którym już wcześniej tej wiosny zaszkodził mróz. – Są straty, ale nie są całkowite; wynoszą od 30 do 50 proc. w różnych gatunkach – skomentował.

Przymrozki powodują nie tylko zniszczenia kwiatów. – Jeśli jest zimno i mokro, pszczoły nie są tak aktywne, jak być powinny w czasie kwitnienia – powiedział Mazur i dodał, że przez to również owoców może być mniej.

Wyjaśnił, że sadownicy mogą ochronić kwitnące drzewa przed groźnymi skutkami przymrozków, jeśli temperatura nie spadnie na wysokości 2 metrów (a więc kwiatów w sadach) poniżej -3 stopni C.

– My będziemy robić opryski środkiem, który chroni rośliny przed uszkodzeniami związanymi z mrozem – zapowiedział. Wyjaśnił, że jest to biostymulator, który poprawia funkcjonowanie roślin w sytuacji tzw. stresu – w tym przypadku niskiej temperatury.


– Nie pamiętam maja, żeby tak długo było zimno i deszczowo. Ten rok wyróżnia się negatywnie. Natomiast przymrozki występowały i będą występować – skomentował. Dodał jednak, że nie zawsze wyrządzają one szkody w uprawach.

Kolejnym elementem ochrony kwitnących drzew przed przymrozkami może być oprysk wodą. Wyjaśnił, że nawet kontakt z lodem o temperaturze 0 st. C jest dla rośliny bezpieczniejszy, niż niższe temperatury.

Kolejnym zabezpieczeniem jest zadymianie. – W naszym przypadku są to baloty ze słomą. Tworzymy dym – ciepłe powietrze, które powinno wejść w całą kwaterę sadu – powiedział i dodał, że tu ważny jest odpowiedni wiatr. Te wszystkie trzy sposoby będą stosowane w gospodarstwie w Przybrodzie.

Dodał, że sadownicy mogą też chronić rośliny wentylatorami czy ogrzewaczami powietrza.

– To wszystko zadziała, jeśli będzie do -3 stopni. Jeśli będzie niższa temperatura, raczej nie jesteśmy w stanie uchronić roślin – skomentował. Dodał, że kilka lat temu, kiedy temperatury spadły aż do -8 stopni Celsjusza, udało się np. uratować tylko te drzewka, które znajdowały się w najbliższym sąsiedztwie dymiących słomianych balotów.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR