Dostaniesz pieniądze za znalezienie martwego dzika
kasa_100_zl_2
Z dostępnych danych wynika, że w 2014 roku w całej Polsce było 40 382 sołtysów. Foto_Krzysztof Zacharuk
Każdy, kto w lesie na terenie województwa lubelskiego znajdzie padłego dzika i powiadomi o tym powiatowego lekarza weterynarii, otrzyma 200 zł. Pieniądze mają pomóc w walce z afrykańskim pomorem świń.
Od kilku tygodni nie ma dnia, aby w północnej części województwa lubelskiego (powiat bialski) nie znaleziono padłego dzika. A to właśnie dziki odpowiadają za rozprzestrzenianie ASF na kolejne hodowle trzody chlewnej w regionie.
Skąd pieniądze na nagrody? 450 tys. zł na walkę z wirusem przeznaczy Sejmik Województwa Lubelskiego w ramach wsparcia rządowego programu wczesnego wykrywania zakażeń wirusem ASF. Porozumienie z samorządem wojewódzkim podpisało już 35 gmin.
Jak wygląda cała procedura? – Rolnik, kiedy odnajdzie padłego dzika, zgłasza to do lekarza weterynarii. Musi podać lokalizację zwierzęcia. Następnie podpisuje oświadczenie, na którym lekarz weterynarii podpisuje, że taki dzik został odnaleziony. Później osoba z tym dokumentem kieruje się do urzędu gminy – mówi w rozmowie z Polskim Radiem Lublin wicemarszałek Grzegorz Kapusta.
Pieniądze będzie wypłacać urząd marszałkowski na podstawie informacji, wysłanych przez urząd gminy.
Chociaż większość samorządów cieszy się z faktu, że padłe i zapewne chore dziki będą szybciej lokalizowane, to pojawiają się również wątpliwości. – Każde działanie, które próbuje w jakikolwiek sposób eliminować skutki ASF-u, powinno być słuszne i wskazane, ale czy formuła w postaci rekompensaty za znalezionego dzika przyniesie znaczący efekt? Naprawdę mocno bym się nad tym zastanowił – podkreśla wójt gminy Konstantynów Romuald Murawski.
Czy 450 tys. zł wystarczy, aby odnaleźć wszystkie padłe dziki w regionie? – Spróbujemy. Czas pokaże, czy akcja spotka się z odzewem. Zawsze jest możliwe wyasygnowanie jeszcze pewnych środków – zaznacza Grzegorz Kapusta.
źródło: Polskie Radio Lublin
- Książki warte polecenia: Sygnały świń
