PZU: niebawem statystyki ws. wypłat poszkodowanym w nawałnicach
pzu_logotyp
Ubezpieczyciel będzie zmuszony wypłacić rekordowe odszkodowania. Foto_PAP/Rafał Guz
Jeszcze w środę mogą być pierwsze statystki ws. wypłat odszkodowań osobom poszkodowanym w ostatnich nawałnicach – powiedział w środę PAP dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej Grupy PZU Marek Baran.
Od piątku do wtorku, jak podał PZU, zgłoszono u ubezpieczyciela ponad 16 tys. szkód majątkowych i rolnych oraz ponad 6 tys. szkód komunikacyjnych
PZU uruchomił już specjalną ścieżkę przyspieszonych wypłat. Jak podała spółka, pierwsze pieniądze już trafiły do poszkodowanych.
Według PZU w środę ubezpieczyciel uruchomi wypłaty na masową skalę. We wszystkich zgłoszonych szkodach wypłata zaliczki na poczet odszkodowania nastąpi w ciągu siedmiu dni.
"W wielu przypadkach wypłaty będą dokonane bez ekspertyzy rzeczoznawców" – podkreślono w komunikacie firmy.
Jak podkreślił, cytowany w komunikacie firmy, prezes PZU Życie, odpowiedzialny za likwidację szkód w Grupie PZU, Roman Pałac, w odpowiedzi na apel premier Beaty Szydło "zostały podjęte specjalne działania, których celem jest jak najszybsza pomoc poszkodowanym" w nawałnicach.
"PZU wdrożyło procedurę zarządzania kryzysowego, uruchomiliśmy pierwsze wypłaty, zwiększona została dwukrotnie liczba konsultantów na infolinii, maksymalnie skróciliśmy czas zgłaszania szkody” – podkreślił prezes Pałac.
Do bezpośredniej obsługi poszkodowanych (w miejscach o największym natężeniu szkód) skierowano cztery Mobilne Biura – specjalne autobusy z ekspertami PZU.
Ponadto, dwukrotnie zwiększono liczbę konsultantów na infolinii, którzy przyjmują zgłoszenia poszkodowanych, np. tylko w niedzielę – jak poinformował PZU – obsłużyli oni o 330 proc. więcej klientów niż zwykle.
Jak podkreślono w komunikacie, "została stworzona dedykowana ścieżka zgłaszania szkód, aby klienci jak najszybciej mogli skontaktować się z konsultantami".
Od kilku dni nad Polską przechodzą intensywne burze. W wyniku nawałnic, w nocy z piątku na sobotę, zginęło sześć osób (pięć na Pomorzu i jedna w Wielkopolsce), a około 50 zostało rannych.
Silny wiatr – tylko wówczas – uszkodził lub zerwał dachy z prawie 3 tys. domów, w tym z ponad 2 tys. mieszkalnych. Zniszczeniom uległo też 38 tys. ha lasów.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
