Chlewnia nie powstanie. Inwestycję zablokowało między innymi wojsko
swinie_hodowla
Projekt Grupy Cedrob ma na celu zamknięcie obiegu produkcji. Foto_Mirosław Lewandowski
Rolnicy narzekają, że coraz trudniej jest im rozwijać produkcję zwierzęcą. Dlaczego? Mieszkańcy skutecznie blokują nowe projekty w obawie o hałas czy uciążliwość zapachową takich inwestycji. Zdarza się również, że decydujący głos w sprawie mają wojskowi.
Tak stało się w przypadku budowy dużej chlewni (na ponad 7 tysięcy sztuk trzody chlewnej) w miejscowości Roskosz niedaleko Białej Podlaskiej.
Samorząd po raz kolejny wydał negatywną decyzję w sprawie lokalizacji tej inwestycji.
Swoją decyzję urzędnicy argumentują między innymi tym, że tak duża chlewnia dla mieszkańców wsi oznaczałaby istotne pogorszenie warunków życia. "Odór w którym zawarty jest amoniak i siarkowodór, ma nie tylko ostry nieprzyjemny zapach. Wpływa także negatywnie na zdrowie przebywających i mieszkających tam ludzi" – informuje portal biala24.pl.
Wiadomo, że wójt gminy Biała Podlaska otrzymał wiele listów od mieszkańców sprzeciwiających się inwestycji. Swoje oburzenie projektem wyraziło także Europejskie Centrum Kształcenia i Wychowania Ochotniczych Hufców Pracy w Roskoszy (poprzez komendę główną OHP podlega resortowi rodziny, pracy i polityki społecznej).
Niezadowolenie wyraziło również Ministerstwo Obrony Narodowej. Nieopodal projektowanej chlewni stacjonują bowiem żołnierze ze 144. posterunku radiolokacyjnego dalekiego zasięgu. Jednostka obsługuje radar dalekiego zasięgu stanowiący główny system obserwacji polskiej przestrzeni powietrznej, a także ważny radar z punktu widzenia NATO.
– Wydano negatywną decyzję ponieważ, przeprowadziliśmy dokładną analizę tego przedsięwzięcia opierając się także na opinii dyrektora ochrony środowiska, sanepidu i innych instytucji. Wojsko także wydało negatywną opinię. W planie zagospodarowania przestrzennego jest zapis mówiący o tym, że w promieniu 500 metrów od radarów nie może postać żaden budynek. Chlewnia mieściłaby się w promieniu 150 metrów od radaru – tłumaczy w rozmowie z biala24.pl Wiesław Panasiuk, wójt gminy Biała Podlaska.
Jak informuje portal, decyzja wydana przez gminę wykorzystuje "zasadę przezorności". Co to oznacza? Nie mogąc jednoznacznie wykluczyć możliwego negatywnego wpływu na środowisko oraz ludność, w tym zdrowie i warunki życia ludzi oraz obronności kraju, postanowiono odmówić określenia środowiskowych uwarunkowań realizacji tej inwestycji.
- Książki warte polecenia: Sygnały świń
źródło: biala24.pl
