W Polsce są dziesiątki tysięcy zdziczałych psów. Bywają bardzo groźne
psy_dzieci.jpg_6da81999
Policja w Lipnie prowadzi postępowanie dotyczące pogryzienia dzieci przez psy. Foto_policja
W Polsce żyje 6-8 mln psów, z czego od 70 tys. do 650 tys. to zdziczałe. Zwierzęta te mają instynkt łowiecki. Mogą polować w watahach, zabijać dzikie zwierzęta i np. krzyżować się z wilkami. Odpowiedzialność za psy ponoszą ludzie.
W XXI wieku wciąż zdarza się, że ludzie porzucają psy – np. wyrzucają je z samochodu lub zostawiają w lesie. Albo też pozwalają, by włóczyły się po okolicy i same zdobywały pożywienie.
– To kompletnie nieodpowiedzialne podejście! Jako ludzie ponosimy odpowiedzialność za zwierzęta, które udomowiliśmy – komentuje dr Izabela Wierzbowska z Grupy Badań Łowieckich i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Zwraca uwagę, że takie włóczące się psy, podobnie jak koty, próbując radzić sobie w środowisku naturalnym – w sposób zauważalny oddziałują na dziką przyrodę. – Psy mają instynkt łowiecki. Mogą nie tylko zabijać inne zwierzęta, ranić je, ale i wypłaszać z siedlisk czy niepokoić – opowiada.
Beztroskę właścicieli psów krytykuje także dr Robert Mysłajek z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego i wiceprezes Stowarzyszenia dla Natury "Wilk". – Las to nie jest miejsce do życia dla psów – mówi.
Według szacunków, na które powołuje się dr Wierzbowska, w Polsce może żyć 6-8 mln psów, z czego od 70 tys. – aż do 650 tys. osobników to psy zdziczałe. Z badań dr Wierzbowskiej wynika, że co roku bezpańskie psy zabijają – jedynie na terenach łowieckich – 33 tys. dzikich zwierząt i 280 zwierząt gospodarskich.
Naukowiec tłumaczy, że psy – nawet małe wioskowe kundelki – mogą tworzyć watahy i wspólnie polować. Jak opowiada, polowanie psów przebiega nieco inaczej, niż u wilków.
– Wilki polują, aby zabić i zdobyć pożywienie. Najczęściej wspólnie powalają swoją ofiarę i szybko zabijają np. poprzez atak na gardło. Zjadają ofiarę w całości, często wracają do pozostawionych resztek. Natomiast psy bardzo często ścigają zwierzęta, ranią je dotkliwie – atakując nogi i brzuch – a niekoniecznie zabiją. Zdarza się, że nie zjadają w ogóle swojej ofiary – opisuje przyrodniczka.
W ramach projektu naukowego realizowanego wspólnie przez naukowców z UJ oraz pracowników Gorczańskiego Parku Narodowego zainstalowano na terenie parku ok. 50 fotopułapek w miejscach oddalonych od najbliższych miejscowości o kilometry.
– Na zdjęciach widzimy, że watahy psów nie tylko atakują jelenie, ale i np. wypłaszają dziką zwierzynę z nor. Widać też, że w watahach pojawiają się szczenięta. To oznacza, że zdziczałe psy przypuszczalnie rozmnażają się na terenie parku – opowiada.
Psy konkurują też z wilkami o terytorium i pożywienie. Wilki mogą zabijać psy, a nawet je zjadać.
Problemem jest również hybrydyzacja. Okazuje się bowiem, że wilki – choć zwykle psy traktują jak wrogów – mogą mieć z nimi płodne potomstwo. Dr Robert Mysłajek zastrzega jednak, że wilki i psy krzyżują się dość rzadko.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
