Copy LinkXFacebookShare

Tucz bez GMO się opłaca?

Żywienie trzody chlewnej bez stosowania komponentów GMO nadal cieszy się małą popularnością w Polsce. Jednak pewna część hodowców widzi w tym swoją przyszłość.
 
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie zorganizował 21 listopada konferencję dotyczącą produkcji wysokiej jakości wieprzowiny na bazie pasz bez GMO. 
 
Spotkanie odbyło się w ramach projektu ”Kampania promocyjna kujawsko-pomorska wieprzowina, tucz bez GMO”.
 
O zaletach i zasadach znakowania artykułów rolno-spożywczych znakiem Produkt Polski i ”bez GMO” opowiedział Waldemar Sieńko z WIJHARS w Bydgoszczy. 
 
Mięso i produkty oznakowane Produkt Polski muszą pochodzić od świń urodzonych, wyhodowanych, tuczonych i ubitych w naszym kraju. 
 
Z kolei znak ”bez GMO” może być umieszczony na produktach, których genetycznie zmodyfikowane składniki, rozpatrywane odrębnie zawierają poniżej 0,9% GMO. 
 
Jednak od stycznia 2020 r. wchodzi w życie nowa ustawa o oznakowaniu produktów wytworzonych bez wykorzystania GMO jako wolnych od tych organizmów.
 
Wieprzowina wysokiej jakości w oczach konsumentów to temat zaprezentowany przez Annę Mońko, specjalistkę ds. produkcji zwierzęcej, KPODR Minikowo.
 
Zdaniem ekspertki konsumenci coraz częściej interesują się pochodzeniem mięsa oraz tym w jakich warunkach było utrzymywane zwierzę i czym było żywione.
 
Dlatego w woj. kujawsko-pomorskim wprowadzono na rynek produkty regionalne, które kojarzą się konsumentom z miejscem gdzie zostały wyprodukowane. 
 
O formach i modelach współpracy producentów wieprzowiny opowiedział Tomasz Bieliński, główny specjalista ds. grup producentów rolnych KPODR w Minikowie. 
 
Podstawowym celem grup producentów jest ujednolicenie swojej produkcji i wprowadzenie jej na rynek, aby stać się partnerem dla zakładów przetwórczych. 
 
Tomasz Parzybut, członek zarządu stowarzyszenia Wieprz Polski opowiedział o obecnych i przyszłych trendach w branży mięsnej. 
 
Podkreślił on, że już niebawem coraz większe znaczenie w sprzedaży wędlin będą miały sklepy internetowe, ponieważ handel w sieci coraz bardziej się rozwija. 
 
Coraz większe uznanie konsumentów zdobywają produkty ekologiczne, bez antybiotyków oraz bez GMO.
 
Sławomir Homeja, hodowca rasy puławskiej i członek zarządu stowarzyszenia Wieprz Polski podkreślił, że tucz bez pasz GMO jest trudny i nie wybacza błędów, ale dzięki niemu można poprawić ekonomikę produkcji. 
 
– Jak wynika z przeprowadzonych badań przy żywieniu świń bez GMO zużycie paszy jest nieco wyższe niż w standardowym systemie, przyrosty dorównywały wartościom osiąganym na fermach komercyjnych, a koszt wyprodukowania 1 kg żywca był niższy niż w systemie tradycyjnym – tłumaczył Homeja. 
 
  • Informacje dotyczące hodowli i produkcji trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ
 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!