Spichlerz zbożowy płonął w porcie
straz_pozarna_3d9b2338
Jeżeli dojdzie do pożaru lasu, w akcji biorą udział zarówno strażacy zawodowi, jak i ochotnicy. Fot. K. Zacharuk
Kilkudziesięciu strażaków walczyło z pożarem spichlerza zbożowego w gdyńskim porcie. W akcji brały udział wszyscy strażacy z Gdyni, a pomagali im ratownicy z innych miast. Póki co nie ma poszkodowanych osób.
Czarne kłęby dymu nad portem było widać z odległości kilku kilometrów. Straż pożarna dostała sygnał o pożarze w Bałtyckim Terminalu Zbożowym o godz. 8.45 .
Przy ul. Indyjskiej 1 zaczęło się palić ponad 200 m kw. dachu spichlerza zbożowego. Z miejsca pożaru, jeszcze przed przyjazdem strażaków, ewakuowało się 50 pracowników firmy portowej.
– Na razie wszystkie działania są prowadzone z zewnątrz. Nie wiemy, co jest w środku, bo jak przyjechaliśmy pożar był bardzo rozwinięty. Na chwilę obecną nie mamy osób poszkodowanych zarówno wśród pracowników, jak i ratowników działających na miejscu – powiedział mł. kpt. Paweł Przybyłowicz z wydziału operacyjnego gdyńskiej straży.
W akcji gaśniczej brali udział wszyscy strażacy z Gdyni, a pomagali im ratownicy z Gdańska, Wejherowa, Pucka i Pruszcza Gd. oraz OSP, straży portowej i wojskowej.
Jak podaje portal trojmiasto.pl przed godz. 11 pożar w porcie został ugaszony.
Na miejscu rozpoczęło się sprzątanie pogorzeliska, co może potrwać kilka godzin.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
