Copy LinkXFacebookShare

Rzepakowe fotoszaleństwo. Gwiazdy przestrzegają przed zniszczeniami

Okres kwitnienia rzepaku wielu Polaków wykorzystało w tym roku do zrobienia sobie zdjęć na tle lub bezpośrednio w uprawach. Gwiazdy z programu "Rolnik szuka żony" apelują, by nie niszczyć przy takich okazjach roślin.

Wraz z rzepakową modą, która ogarnęła profile w mediach społecznościowych tak gwiazd i influencerów, jak i wielu "zwykłych" ludzi, zaczęła się dyskusja o tym zjawisku.


Głosy krytyczne mieszają się z zachwytami, a bohaterki fotek wśród żółtych pól dorobiły się określenia "rzepiary".

Najważniejszy z perspektywy rolników jest jednak aspekt potencjalnych zniszczeń. Plantatorzy zajęli jasne stanowisko – fotografowanie się na skraju pól albo wśród roślin, ale z zadbaniem, by ich nie połamać, może być nawet promocją rolnictwa i ciężkiej pracy na roli.

Wjeżdżanie w uprawy autami, by zrobić sobie dodatkowe tło, to natomiast oczywiste straty dla gospodarzy i zachowania niedopuszczalne.

O podchodzenie do tego tematu z rozsądkiem zaapelował na łamach portalu naTemat Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku.

– Jeśli ktoś wjedzie samochodem, to można powiedzieć, że jest pozamiatane. Rzepak w tym miejscu jest już nie do zbioru. Gdy zjedzie się cała ekipa fotografów i wejdzie w środek rzepaku, to rolnik się wkurzy. W dodatku jeśli go o tym nie uprzedzą. Może warto zwyczajnie się zapytać? Jest zwykła ludzka przyzwoitość. Gdybym chciał wejść do pani ogródka, bo np. podobają mi się pani kwiaty, to zapytałbym, czy mogę – stwierdził Młodecki.


Jednocześnie zaznaczył, iż jeśli pojedyncza osoba będzie chciała zrobić zdjęcie, to nie zrobi szkody i nikt nie powie jej złego słowa.

W takim tonie wypowiada się również Anna Bardowska, jedna z gwiazd programu "Rolnik szuka żony".

– Czy to przeszkadza rolnikom? Myślę, że w samym robieniu zdjęć nie ma nic złego, jeżeli nie niszczy się uprawy. Piękne zdjęcia można zrobić również, stojąc przy samym rzepaku, niekoniecznie chodząc po nim, a jeżeli ktoś bardzo chce wejść w pole, może to zrobić np. za pomocą ścieżki technologicznej – to taki ślad po przejazdach ciągnika – zaznacza w rozmowie z Plotkiem.

I apeluje, by pamiętać, że pole, na którym się pozuje, jest czyimś źródłem dochodu. Łukasz Sędrowski, inny uczestnik "Rolnik szuka…" zwraca uwagę na te same aspekty.

– Na pewno żaden rolnik nie życzy sobie tego, żeby niszczyć mu uprawę. Jeśli roślinę zgnieciesz, złamiesz albo uszkodzisz, to ona nie wyda plonu. Co innego, jeśli wchodzisz na skraj pola i robisz sobie zdjęcie, a co innego, jak się tam wtaczasz. Bo widziałem i takie ujęcia, jak ktoś kładzie się w ten rzepak, a jak złamie się łodyga to koniec – powiedział.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?