Copy LinkXFacebookShare

Plaga myszy nęka rolników. Wicepremier nazywa ekologów szczurami

Australia, a przede wszystkim tamtejsi farmerzy, mierzy się z apokaliptyczną wręcz plagą myszy. Apelujący o niezabijanie gryzoni ekolodzy zostali mocno skrytykowani przez władze państwa.

Na wyjadające płody rolne myszy jakiś czas temu mocno narzekali rolnicy z Opolszczyzny, ale patrząc na obrazki z Australii – tam to dopiero katastrofa. Gryzonie dokuczają zwłaszcza mieszkańcom Nowej Południowej Walii, którzy znajdują je nawet w łóżkach.

Najbardziej cierpią jednak farmerzy, pokazujący zresztą na filmikach miliony szkodników w magazynach ze zbożami i na polach. Jeden z nich stracił np. ciągnik po tym, jak w wyniku pogryzienia przewodów doszło do zwarcia i pożaru maszyny.

Władze regionu utworzyły specjalny budżet na pomoc związaną z plagą myszy i na ich zwalczanie. Władze centralne także zareagowały, zwłaszcza że pojawiły się apele aktywistów ekologicznych, by gryzoni nie zabijać m.in. przez wytruwanie, lecz łowić w pułapki i wypuszczać z dala od siedlisk.

"Te zwierzęta po prostu szukają pożywienia, aby przeżyć. Nie należy ich okradać z tego prawa z powodu niebezpiecznej koncepcji ludzkiej supremacji. Wzywamy rolników i mieszkańców do zaprzestania zatruwania tych zwierząt. Ta okrutna metoda zabijania nie tylko naraża niewinne myszy na nieznośnie bolesną śmierć, ale także stwarza ryzyko rozprzestrzeniania się bakterii w wodzie, gdy zwłoki myszy trafiają do zbiorników wodnych" – apelowała przedstawicielka organizacji PETA.

Takie głosy rozwścieczyły poszkodowanych mieszkańców, gównie z obszarów wiejskich. Wicepremier Michael McCormack również nie przebierał w słowach, mówiąc o "idiotach, którzy nigdy nie byli poza miastem".

– Prawdziwymi szczurami w całej tej pladze są ludzie, którzy wychodzą z takimi cholernie głupimi pomysłami – stwierdził wiceszef rządu, dodając że jedyną dobrą myszą jest martwa mysz.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!