Copy LinkXFacebookShare

Susza i upały zrobiły swoje

Niedobór wody i upały pod koniec wegetacji na Zamojszczyźnie odbił się niekorzystnie na plonowaniu zbóż, w tym pszenicy ozimej.

W gospodarstwie Witolda Ferensa w Sahryniu (gmina Werbkowice) duże żniwa rozpoczęto pod koniec ubiegłego tygodnia. Średnie plony ziarna są nieco mniejsze niż oczekiwano. Plony z zebranej części areału można oszacować na ok. 8  t z 1 ha. Natomiast celem stosowanej technologii produkcji jest uzyskanie 10 t ziarna z 1 ha. W zeszłym roku przeszkodziły w tym opady gradu, a w tym niedobór wody i wysokie temperatury. Na szczęście plantacje zostały w tym roku oszczędzone przez grad. Niestety, doszło do załamania pogody i pozostała część pszenicy czeka na poprawę pogody.

Rolnik uprawia pszenicę w prostej technologii bezorkowej, w której wykorzystuje bronę talerzową z wałem daszkowym oraz siewnik z redlicami talerzowymi. Początkowo miał obawy przed rezygnacją z pługa, ale przekonał się do nowej technologii, która daje znaczne oszczędności w zużyciu paliwa w porównaniu z uprawą orkową. Poza tym większa jest nośność gleby, co ułatwia wjazd na pole z pierwszą dawką azotu wczesną wiosną.  

W gospodarstwie dużą wagę przywiązuje do utrzymania optymalnego odczynu gleby i wapnowania. Systematycznie wykonuje się badania pH gleby, zawartości próchnicy oraz jej zasobności w przyswajalne składniki pokarmowe. Na podstawie tych wyników ustala się dawki nawozów mineralnych. W nawożeniu producent zwraca szczególną uwagę na fosfor i potas, czyli te pierwiastki, o których wielu naszych rolników niestety zapomina. Oba składniki stosuje w całości doglebowo przed wykonaniem uprawy przedsiewnej.   

Ponieważ w gospodarstwie nie utrzymuje się zwierząt, to głównym źródłem materii organicznej jest słoma pszenicy i rzepaku oraz liście buraka cukrowego. Pośród wielu zalet materii organicznej rolnik szczególnie docenia jej zdolność do magazynowania olbrzymich ilości wody w glebie. Dlatego słoma nigdy nie była sprzedawana i nie opuszczała pola. Aby ułatwić jej zagospodarowanie, zbiór pszenicy przeprowadza się kombajnem na małej wysokości, aby pozostawić krótkie ściernisko. Na pociętą i rozrzuconą słomę nie stosuje się azotu mineralnego, tylko niewielkie dawki wapna, a ostatnio także preparaty bakteryjne.  

   

Witold Ferens uprawia pszenicę ozimą po rzepaku ozimym i po buraku cukrowym. Gdy przedplonem jest rzepak, siew przeprowadza w terminie optymalnym dla danego rejonu. W ostatnich jest on świadomie opóźniany o kilka dni ze względu na ocieplenie klimatu. Rolnik co kilka lat wymienia materiał siewny pszenicy ozimej i stara się stosować normę wysiewu zgodną z zaleceniami hodowcy danej odmiany. Przestrzega przed wysiewaniem zbyt dużej ilości materiału siewnego, ale kiepskiej jakości.  

Z innych elementów technologii produkcji pszenicy ważna jest troska o skuteczne zwalczanie chwastów, chorób i szkodników, a także zapobieganie wyleganiu roślin. W ostatnich latach rolnik przekonał się do stosowania dolistnego produktów zawierających krzem również w uprawie pszenicy ozimej. Pierwszy zabieg wykonywany jest jesienią, a drugi wiosną. Jak twierdzi, obserwuje lepszą kondycję roślin oraz zwiększoną odporność roślin na niedobór wody po aplikacji dolistnej.  

Oprócz pszenicy w gospodarstwie uprawiany jest rzepak ozimy oraz burak cukrowy. W przyszłym roku rolnik zamierza wprowadzić do płodozmianu kukurydzę na ziarno.

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące