Copy LinkXFacebookShare

Spóźniony program nie pomógł w kryzysie

Komisja Europejska w obliczu trwającego od ponad roku kryzysu na rynku trzody chlewnej, uruchomiła program dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny. Niestety, zrobiła to za późno, bo dopiero 25 marca.

Program dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny to mechanizm, dzięki któremu rynek trzodowy miał wyjść z zapaści, w jakiej trwał od wielu miesięcy.

– KE zdecydowała się na uruchomienie dopłat w momencie, gdy pogłowie świń w UE już istotnie zmalało. To właśnie z tego powodu cena zaczęła rosnąć, a podaż zwierząt maleć. Mechanizm ten jest więc mocno spóźniony – komentuje Aleksander Dargiewicz, Prezes Polskiego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG i dodaje:

– Ponadto producenci dość sceptycznie podchodzą do tej interwencji. Po pierwsze skupiona wieprzowina po kilku miesiącach i tak wróci na rynek. Po drugie pieniądze w ramach dopłat trafiają do podmiotów, które ją przechowują, a nie do rolników.

Prezes Polskiego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG uważa, że w przyszłości należy się zastanowić nad zmianą systemu interwencyjnego. Program dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny jest bowiem mało efektywny.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!