Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy świń mierzą się z nowymi problemami

Podaż tuczników na rynku każdego roku latem jest mniejsza. Obecnie jednak, co w minionych latach nie było spotykane, spadł również popyt na wieprzowinę. W efekcie ceny świń nie rosną, a hodowcy wciąż mierzą się z trudną sytuacją rynkową.

Na europejskich rynkach panuje stagnacja, co potwierdzają notowania w Niemczech. Cena tuczników od 5 tygodni utrzymuje się tam na poziomie 1,85 euro za kg wbc. W Polsce zakłady mięsne również nie zmieniają cenników.

– Sytuacja jest trochę lepsza niż kilka tygodni temu, ale wciąż wiele gospodarstw boryka się z brakiem opłacalności. Problem ten dotyczy szczególnie tych, którzy karmią świnie paszą pochodzącą z zakupu. Przy tych cenach mieszanek pełnoporcjowych trudno uzyskać zysk – mówi Aleksander Dargiewicz, Prezes Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej Polpig.

W ostatnim czasie notowano pewne wahania cen zbóż, które jednak wciąż utrzymują się na wysokim poziomie, podobnie jak śruty sojowej. Ta w połowie lipca kosztowała 2770 zł za tonę.

– Na notowania zbóż wpłynęła blokada ukraińskich portów na Morzu Czarnym. Wskutek tego Polska jest w jakimś stopniu krajem tranzytowym. W jakimś stopniu, ponieważ część zbóż, która do nas wjeżdża, już zostaje i zalega w polskich magazynach. Rolnicy boją się więc tego, że nie będą mieli gdzie składować ziarna z tegorocznych żniw. Sytuacja jest niepewna, dynamiczna i w każdej chwili może się błyskawiczne odwrócić. Wiele zależy teraz od decyzji politycznych i wydarzeń na Ukrainie – mówi Aleksander Dargiewicz.

Obecna sytuacja na rynku świń jest nieco odmienna od tej, notowanej w poprzednich latach. Co prawda zawsze latem maleje podaż tych zwierząt. Tym razem jednak istotnie spadł również popyt na wieprzowinę.

– Każdego roku byliśmy przyzwyczajeni do malejącej podaży świń, ale rosnącego spożycia mięsa wieprzowego. Ten jest nietypowy. Panuje duża niepewność co do rozwoju dalszej sytuacji gospodarczej, a na półkach sklepowych wieprzowina jest coraz droższa – mówi Aleksander Dargiewicz.

Niemcy, ze względu na spadek spożycia wieprzowiny, mają nadwyżkę tego mięsa w magazynach. W efekcie rośnie tam presja na obniżenie cen skupu tuczników.

– Tamtejsze zakłady tłumaczą tę sytuację słabym popytem ze strony sieci handlowych, które nie chcą kupować mięsa w obecnych cenach, właśnie z uwagi na brak tak dużego zapotrzebowania – mówi prezes Polpig.

Do tego dochodzi jeszcze ASF w Niemczech. W tym roku zostały tam potwierdzone dwa ogniska tej choroby u świń.

– ASF w Niemczech nie wpłynął jeszcze znacząco na rynek, o czym póki co decyduje wspomniana już skala zapasów wieprzowiny w magazynach – komentuje Dargiewicz.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!