Copy LinkXFacebookShare

Branża mięsna zaskoczona odcięciem dostaw dwutlenku węgla

Branża mięsna jest zaskoczona i oburzona informacją dotyczącą wstrzymania dostaw oraz produkcji dwutlenku węgla i ciekłego azotu przez Grupę Azoty oraz Anwil.

– Dwutlenek węgla i ciekły azot odpowiadają za bardzo istotne elementy produkcji mięsa – wyjaśnia Wiesław Różański, prezes Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI) i dodaje:

– Tak nagła decyzja to ogromne zagrożenie dla całej branży. Poczynając od ubojni, przez proces chłodniczy. Jednak konsekwencje sięgają o wiele dalej. Już dziś dostajemy alarmujące sygnały od naszych członków, że ubojnie będą musiały wstrzymać produkcję, co przy utrzymaniu się takiej sytuacji w dłuższym okresie wpłynie na hodowców, którzy nie będą mieli gdzie oddać np. trzody chlewnej.

Grupa Azoty i Anwil dbają o własne interesy?

Eksperci UPEMI informują, że tak nagła decyzja nie może być tłumaczona inaczej, jak dbaniem o własne interesy biznesowe firmy takich jak Grupa Azoty i Anwil.

Najlepszym przykładem są wyniki finansowe Grupy Azoty za I kwartał 2022 roku. Spółka chwali się, że zysk było o blisko 800 mln wyższy niż w roku poprzednim.

Warto nadmienić, że w spółce Skarb Państwa bezpośrednio posiada 32,99 udziałów, a dodatkowe 8,59% udziałów posiada kolejna spółka Skarbu Państwa TFI PZU SA.

Zakłady mięsne zawieszą działalność?

– Odbieramy mnóstwo telefonów od przerażonych członków naszej organizacji. Część z nich ma zapasu dwutlenku węgla na poziomie pozwalającym na utrzymanie produkcji przez maksymalnie tydzień – mówi Wiesław Różański

Jeśli zabraknie CO2, zakłady będą miały dwa wyjścia. Poszukiwać go na własną rękę lub zawiesić, albo całkowicie wstrzymać prowadzoną działalność.

– Nie trzeba chyba dodawać, że w obecnej sytuacji ceny tych surowców będą dyktować spekulanci. Wydaje się, że kontrolowane przez Skarb Państwa spółki podejmując taką, a nie inną decyzje nie wzięły w ogóle pod uwagę sytuacji innych gałęzi gospodarki. Nasi członkowie zostali więc pozostawieni sami sobie i będą musieli zmierzyć się z kolejnym, obok wzrostu cen energii elektrycznej, wzrostem kosztów produkcji – mówi prezes UPEMI i dodaje:

– Na samym końcu tego łańcucha oczywiście jest konsument, czyli całe społeczeństwo. W tym jednak przypadku nie grozi nam jedynie wzrost cen ale to, że produktów może po prostu zabraknąć w sklepach.

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals) Sygnały brojlerów |Sygnały kur nieśnych |Sygnały indyków





 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

pełna mobilizacja służb, grypa ptaków, HPAI, drób, bioasekuracja, hodowla drobiu, Inspekcja Weterynaryjna,
Aktualności

Pełna mobilizacja służb. Grypa ptaków pod ścisłą kontrolą

Nowoczesna obora mleczna
Hodowla

Nowoczesna obora mleczna z możliwością dalszego rozwoju