Copy LinkXFacebookShare

Jaja mogą wkrótce mocno podrożeć

Jaja w Polsce oraz w Europie za kilka miesięcy, późną jesienią i zimą, mogą być wyjątkowo drogie. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) ostrzega przed wzrostem ich cen nawet o kilkadziesiąt procent.

Ceny jaj mogą istotnie wzrosnąć wskutek obserwowanego obecnie spadku bazy produkcyjnej czyli pogłowia kur nieśnych.

– W przemyśle drobiarskim prognozy dotyczące przyszłości buduje się przede wszystkim w oparciu o wylęgi piskląt, które są dla branży rodzajem wskaźników wyprzedzających. W czerwcu i lipcu tego roku dostępna na rynku liczba jednodniowych kur nieśnych były katastrofalnie niska – tłumaczy obawy analityków KIPDiP Mariusz Szymyślik, dyrektor do spraw analiz tej instytucji.

Spadek wylęgów o ponad 50%

Wielkość wylęgów niosek w lipcu tego roku podliczono na niespełna 1,665 mln sztuk. KIPDiP alarmuje, że oznacza to spadek w stosunku do lipca poprzedniego roku aż o ponad 52%.

Pogłowie kur nieśnych zmalało tj. o 47% w lipcu tego roku w porównaniu do poprzedniego miesiąca.

– W ostatnich tygodniach niechęć hodowców do uzupełniania stad przybrała na sile w sposób nie oglądany w naszym kraju od kilkunastu lat. Szacujemy, że od początku roku baza produkcji jaj zmniejszyła się już o około 10% i nadal dynamicznie maleje – mówi dyrektor Szymyślik.

Dane o nakładach jaj wylęgowych, które są wcześniejsze od danych o liczbie piskląt sugerują, że z podobnymi dramatycznymi spadkami podaży młodych kur możemy mieć do czynienia co najmniej w sierpniu oraz we wrześniu.

– Wszystko to razem powoduje, że Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz spodziewa się bardzo znaczących podwyżek cen jaj tak dla klientów hurtowych, jak i detalicznych. Musimy pamiętać, że produkcja zwierzęca charakteryzuje się dużą inercją czasową. Tu nie da się po prostu jednego dnia wstawić dodatkowej linii produkcyjnej, która zacznie pracować od dnia następnego i pokryje rynkowe niedobory – podsumowuje analizy KIPDiP Mariusz Szymyślik.

Pogłowie kur niosek w Europie maleje

Raport Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz zaznacza, że sytuacja w Polsce bardzo dobrze wpisuje się w trend obserwowany w całej Europie.

Zgodnie opracowywanymi przez nią danymi, od lutego do czerwca tego roku w Niemczech wyprodukowano o 38% mniej piskląt niosek niż w takim samym okresie rok wcześniej, we Włoszech o 47%, w Holandii o 11%, a na Węgrzech o 23% mniej

– Podobne strategie hodowców kur w większości liczących się w produkcji jaj krajów nie napawają optymizmem. Jeśli dodamy do tego problemy Ukrainy, jednego z największych na świecie eksporterów jaj, to możemy mieć obawy dotyczące miesięcy kończących rok 2022 – twierdzi Mariusz Szymyślik.

KIPDiP tłumaczy niechęć hodowców do zwiększania wolumenów produkcyjnych niestabilnością cen pasz, które są głównym kosztem w produkcji drobiarskiej, a także zapowiadanymi kłopotami z dostawami energii elektrycznej i cieplnej.

Producentom jaj nie pomaga także presja organizacji ekologicznych na zmianę sposobów utrzymywania kur. Z jej powodu wielu rolników wstrzymuje się z decyzjami obawiając się popełnienia kosztownych błędów.

Książki warte polecenia: Sygnały brojlerów |Sygnały kur nieśnych |Sygnały indyków



 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Bydło rzeźne, ceny, notowania w skupie
Hodowla

Wzrost cen bydła rzeźnego wyhamował