Copy LinkXFacebookShare

John Deere eAutoPowr to już nie tylko projekt czy prototyp

To już nie tylko projekt czy prototyp. Na początku września w pobliżu niemieckiego Magdeburga mieliśmy okazję zobaczyć w pracy jeden z czterech egzemplarzy testowych, a już ciągnik z logo skaczącego jelenia z elektromechaniczną skrzynią bezstopniową może kupić każdy.

Pierwsze nam znane doświadczenia z prądem pod wysokim napięciem firma John Deere przeszła w produkowanych seryjnie w latach 2008-2011 traktorach serii 7030 E-Premium. Były to dwa modele o mocach znamionowych, bez aktywnego boostera, wynoszących 165 i 180 KM.

Wówczas klasyczny silnik wysokoprężny wprawiał w ruch poprzez koło zamachowe chłodzony cieczą generator prądu przemiennego o mocy 20 kW (27 KM), liczonej przy prędkości silnika równej 1800 obr./min. Nie dostarczał on jednak wytworzonej i przekształconej po drodze w formę stałą energii na silniki wchodzące w skład układu napędowego kół jezdnych, a głównie do osprzętu diesla. W ten sposób przy udziale 12 V oraz 300 A budzono do życia wentylator i pompę układu chłodzenia silnika, a także kompresor klimatyzacji.

W niektórych źródłach można trafić również na błędne informacje o elektrycznym napędzie sprężarki powietrza dla instalacji hamulcowej. Prąd jednak służył wyłącznie do sterowania jej sprzęgłem, a wprawiana w ruch była mechanicznie. Generator na kole zamachowym przy okazji zastępował tradycyjny alternator.

Jakie czerpano korzyści z technologii E-Premium? Napęd wentylatora i pompy cieczy chłodzącej nie był zależny od prędkości wału korbowego silnika, a od jego temperatury, czyli rzeczywistych potrzeb. Zapewne niektórzy pomyślą, że podobnie zachowuje się dobrze znany od lat wentylator ze sprzęgłem wiskotycznym, który swoją drogą występował w oferowanych równolegle klasycznych tej samej mocy ciągnikach serii 7030 Premium.

Napęd elektryczny reaguje jednak znacznie szybciej i bezstopniowo, a ponadto eliminuje wymagający kontroli układ z paskiem klinowym. Warto jeszcze wspomnieć o swobodzie w doborze miejsca montażu osprzętu, a nie przy silniku spalinowym.

Z takiej możliwości skorzystali inżynierowie marki John Deere dla sprężarki klimatyzacji i usytuowali ją pod kabiną, a więc z dala od źródła ciepła, co przyczyniło się do poprawy efektywności. Warto jeszcze podkreślić, że uniezależnienie wydajności kompresora od prędkości silnika spalinowego pozwala na szybkie schłodzenie powietrza w kabinie ciągnika nawet przy jałowych obrotach jednostki napędowej.
 

  • Cały artykuł można przeczytać w wydaniu "Rolniczego Przeglądu Technicznego" z listopada 2022 roku ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!