Copy LinkXFacebookShare

Kierowca wozu strażackiego usłyszał zarzut po wypadku, w którym zginęło dwoje druhów

Kierowca wozu strażackiego, który miesiąc temu miał wypadek w Żukowie na Kaszubach i zginęło w nim dwoje strażaków, usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym – podała prokuratura.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk powiedziała PAP w piątek, że kierującemu pojazdem straży pożarnej prokurator przedstawił zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku w ruchu drogowym poprzez nieumyślne naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w następstwie czego dwie osoby – członkowie załogi poniosły śmierć.

"Do zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania. Kierujący pojazdem w czasie akcji ratunkowej związanej z obsługą innego wypadku, na łuku drogi, wykonując manewr wyprzedzania ciągnika siodłowego z naczepą, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, wskutek czego pojazd przewrócił się na prawy bok, uderzając przy tym w lewy bok ciągnika" – dodała prokurator Wawryniuk.

Prokuratura postawiła zarzuty podejrzanemu 6 października br. Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu. Złożył oświadczenie, że wyjaśnienia złoży w późniejszym terminie.

W piątek informację o zarzutach podało Radio Gdańsk.

Strażacy, 21-letnia kobieta i 24-letni mężczyzna (kuzynostwo), zginęli 15 września nad ranem w wypadku, do którego doszło w Żukowie.

Strażacy-ochotnicy z Żukowa jechali do śmiertelnego wypadku, który miał miejsce w Małkowie. Podczas dojazdu na miejsce zdarzenia kierowca pojazdu OSP najprawdopodobniej chcąc ominąć wysepkę, zahaczył o naczepę prawidłowo jadącego tira. W wyniku zahaczenia o naczepę wóz strażacki przewrócił się i śmierć w wypadku poniosły dwie osoby, druhowie OSP.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!