Copy LinkXFacebookShare

Przyjechał traktorem kraść drewno. Policjantom tłumaczył, że… w jego lesie nie ma drzew

Właściciel lasu ujął na gorącym uczynku 58-latka, który wycinał tam drzewo. Sprawca kradzieży, który przyjechał na miejsce ciągnikiem rolniczym z przyczepką, kuriozalnie tłumaczył swoje postępowanie.

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie (woj. lubelskie) zostali w minioną środę (31 stycznia) powiadomieni, że w miejscowości Puchowa Góra właściciel lasu złapał na gorącym uczynku złodzieja wycinającego jedno z jego drzew. Na miejsce wysłano patrol.

Jak ustalili mundurowi, 58-latek ciągnikiem rolniczym przyjechał do lasu, ściął kilka drzew, a następnie spakował na przyczepkę. Przyznał się do wycinki, tłumacząc, że nie wiedział do kogo należy las. Jak wyznał, przyjechał tu na wycinkę, gdyż… w jego lesie nie ma drzew – relacjonuje sierż. sztab. Anna Borowik z parczewskiej KPP.

Właściciel lasu oszacował szkodę na kwotę 500 zł. Postępowanie jest więc prowadzone przez parczewskich policjantów w kierunku wykroczenia (jako przestępstwo kwalifikuje się kradzież przedmiotów o wartości co najmniej 800 zł).

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!