Copy LinkXFacebookShare

4-5 tys. zł wsparcia do hektara? Wicepremier o działaniach ws. powodzi

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w poniedziałek, że walka z powodzią będzie szczegółowo analizowana. Jak ocenił, warto, aby powstał raport w tej sprawie. Ocenił ponadto wpływ powodzi na rolnictwo i rynek produktów żywnościowych.

Kosiniak-Kamysz pytany był w poniedziałek wieczorem w Polsat News o działania związane z powodzią i usuwaniem jej skutków. "Analiza ostateczna pokaże, czy wszystko zostało wykonane dobrze. Warto, aby powstał raport" – stwierdził wicepremier.

Zaznaczył, że "wszystko podlegać będzie rozstrzygnięciu nie politycznemu, ale zupełnie merytorycznemu". Podkreślił również, że – jeśli analiza wykaże, iż w związku z powodzią doszło do zaniedbań – "trzeba będzie wyciągnąć wnioski".

Wicepremier podkreślił, że sytuacja od początku była bardzo poważna. "Samo zaangażowanie najważniejszych osób w państwie, na czele z premierem, o tym świadczy" – ocenił. Dodał, że wojewodowie byli w gotowości od kilkunastu dni.

Kosiniak-Kamysz pytany był też o zaplanowane na wtorek posiedzenie rządu. Zgodnie z porządkiem obrad, ministrowie zajmą się m.in. raportem o sytuacji powodziowej oraz projektem nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem jej skutków. Kolejne zmiany ustawowe związane z odbudową po klęsce mają zostać przedstawione później tego dnia we Wrocławiu.

"To będzie bardzo ważne posiedzenie rządu dotyczące specustawy. Będzie omawiany wkład poszczególnych resortów" – powiedział Kosiniak-Kamysz. Wymienił resort edukacji, którego szefowa Barbara Nowacka chce organizacji zielonych szkół dla dzieci z terenów powodziowych oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii, którego szef Krzysztof Paszyk chce wsparcia dla branży budowlanej. Przedmiotem obrad ma być też – według Kosiniaka-Kamysza – pomoc w spłacie kredytów dla tych, którzy ucierpieli w powodzi.

Premier Donald Tusk zapowiedział w ub. środę, że państwo przez rok weźmie na siebie spłatę kredytów mieszkaniowych zaciągniętych przez powodzian. Poinformował, że w razie potrzeby rząd wprowadzi ceny urzędowe na niektóre produkty pierwszej potrzeby, by przeciwdziałać spekulacji.

Kosiniak-Kamysz, który jest liderem PSL, był również pytany o wpływ powodzi na rolnictwo i rynek produktów żywnościowych. Powiedział, że z 80 tys. zalanych hektarów ziemi, 25 tys. to użytki rolne, "na których się gospodaruje".

"Przed chwilą rozmawiałem z ministrem (rolnictwa Czesławem) Siekierskim. Mówił, że możliwe jest dla rolników wsparcie 4-5 tys. zł do hektara" – powiedział, dodając, iż ma nadzieję, "że to dojdzie do skutku".

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza powódź i straty w rolnictwie, jeśli chodzi o uprawy i inwentarz, nie powinny doprowadzić do podwyższenia cen w sklepach. "Ryzyko jest zawsze. Ale mamy bardzo dużą nadwyżkę i zboża w ostatnich miesiącach nam nie brakowało" – dodał. Raczej wykluczył, by podwyżki wystąpiły lokalnie i dotyczyły np. tylko Dolnego Śląska. "System produkcji żywności w Polsce nie jest tak regionalnie wrażliwy" – zapewnił. Wspomniał też o solidarności rolników z innych regionów, którzy przekazują pasze i materiał siewny dla rolników z terenów dotkniętych powodzią.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!