Copy LinkXFacebookShare

Wytwórnia pasz bez GMO w Ostrołęce oficjalnie otwarta

Zakład produkcyjny firmy Blattin działa od kilku miesięcy i jest w nim wytwarzana wyłącznie pasza bez dodatku składników genetycznie modyfikowanych (GMO). W piątek 5 maja odbyło się oficjalne otwarcie wytwórni.
 
Firma Blattin swoją działalność w Polsce rozpoczęła w 1996 r. Jej pierwszy zakład produkcyjny znajduje się w Siedlcu w woj. opolskim. W 2014 r. członkowie zarządu postanowili utworzyć wytwórnię w północno-wschodniej części kraju.
 
Kupili zakład produkcyjny, który wymagał gruntownej modernizacji i początkowo pełnił funkcję magazynu, z którego prowadzono sprzedaż pasz. Jego prace remontowo-budowlane przeprowadzono w latach 2015-2016. 
 
Wytwórnię wyposażono w nowoczesną linię technologiczną o wydajności 15 ton na godzinę. Wybudowano również wieżę technologiczną o wysokości 22 metrów, w której znajduje się między innymi mieszalnik tzw. suchy o pojemności 4 m3, mieszalnik płynów, młyny, granulator, system mikrodozowania oraz sterownia. Za prawidłowe odważanie komponentów odpowiadają wagi tensometryczne sprzężone z komputerem. 
 
– Linia produkcyjna jest obsługiwana ze sterowni przez jedną osobę. Jej zadaniem jest również przyjmowanie komponentów paszy, które ze zbiorników magazynowych trafiają do zbiorników produkcyjnych umieszczonych na wagach. Po wpisaniu do systemu numeru receptury surowiec jest pobierany i cały proces tworzenia paszy odbywa się automatycznie – tłumaczył Andrzej Mirek współwłaściciel firmy Blattin.
 
Do przechowywania gotowej paszy służy 10 silosów ekspedycyjnych o pojemności 24 ton każdy. Pasza jest również pakowana w worki lub pojemniki typu big bag.  
 
Nowy zakład produkuje pasze dla bydła, drobiu i trzody chlewnej w trzech formach: sypkiej, kruszonej i granulowanej. Do obsługi całego procesu produkcji oraz magazynów zatrudniono 6 osób.
 
Wszystkie pasze opuszczające wytwórnię w Ostrołęce posiadają certyfikat GMP+ gwarantujący, że do ich produkcji zostały użyte komponenty bez modyfikacji genetycznej. 
 
– Pasze są głównie sprzedawane na krajowym rynku, ale niewielka część trafia również do Ukrainy oraz do Szwecji – mówił Andrzej Mirek.
 

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!