Ukraina gotowa zalać zbożem unijny rynek
zboze_dlonie
Fot. Krzysztof Zacharuk
Rolnicy zastanawiają się, czy Parlament Europejski zapali zielone światło w sprawie dodatkowych kontyngentów m.in. na zboża dla Ukrainy. To okaże się prawdopodobnie w czerwcu. Polska strona jest zdecydowanie na "nie".
Ukraina na mocy umowy z UE o pogłębionej i całościowej strefie wolnego handlu (DCFTA) za zdecydowaną większość swoich produktów rolnych nie musi płacić cła, a na zboża i mięso stamtąd obowiązują bezcłowe kontyngenty. To wsparcie może zostać jeszcze rozszerzone.
Powstał projekt rozporządzenia unijnego "w sprawie wprowadzenia w odniesieniu do Ukrainy tymczasowych autonomicznych środków handlowych uzupełniających koncesje handlowe dostępne na mocy układu o stowarzyszeniu".
Te preferencje handlowe oznaczać miałyby podwyższenie rocznych kontyngentów taryfowych ustalonych na mocy DCFTA o 50 proc. na niektóre produkty (sok winogronowy, pomidory przetworzone, miód) lub o 100 proc. na inne produkty (kukurydza, pszenica, jęczmień, owies i inne kasze).
Nie od dziś o zatamowanie strumienia ukraińskiego zboża apeluje m.in. polski samorząd rolniczy. I to zarówno centrala (Krajowa Rada Izb Rolniczych), jak i np. Lubelska Izba Rolnicza. Jak podkreślają, zboże zza naszej wschodniej granicy ląduje głównie w Polsce, a zwłaszcza we wschodnich województwach (jak Lubelskie), powodując obniżkę cen rodzimego ziarna i uderzenie naszych rolników po kieszeni.
Dlatego samorząd rolniczy chce też monitorowania wwożonego zboża pod kątek reeksportu na inne rynki oraz kontroli pod względem jakości, w tym także na obecność GMO.
Sprzeciw wobec dodatkowych kontyngentów dla Ukrainy wyraził także polski resort rolnictwa i swoje uwagi przekazał naszym posłom do Parlamentu Europejskiego. Ministerstwo wskazało, że najbardziej wrażliwym dla Polski dodatkowym importem, oprócz sektora zbóż, są pomidory przetworzone, których import z Ukrainy do UE znacząco rośnie.
Podczas obrad komisji rolnictwa PE zauważono, iż argumentacja za rozszerzeniem kontyngentów dla Ukrainy jest słaba i sprowadza się jedynie do stwierdzenia "trudna sytuacja ekonomiczna" w tym państwie.
Podczas głosowania w komisji zaakceptowane zostały poprawki wniesione przez europosła Czesława Siekierskiego, polegające na usunięciu zbóż i produktów zbożowych oraz przecieru pomidorowego z jednostronnych preferencji dla Ukrainy.
Jest to ważny sygnał dla komisji handlu międzynarodowego (wiodącej w kwestii projektu rozporządzenia), która w tym temacie głosować ma w terminie 3-4 maja br. Głosowanie na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbędzie się najprawdopodobniej w czerwcu.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
