Copy LinkXFacebookShare

Wieloletnie kontrakty rozwiążą problemy polskich sadowników?

O ile w ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z rekordową ilością owoców w sadach, co spowodowało dramatyczny spadek cen, w tym sezonie szykuje się odwrotna sytuacja. Wszystko przez kapryśną pogodę, a konkretnie wiosenne przymrozki.

Zbiory w przypadku jabłek mogą być mniejsze nawet o kilkadziesiąt procent.

W podobnej sytuacji są Niemcy, gdzie już dziś widać brak surowca na rynku. Tamtejsze przetwórnie martwią się o swoją sytuację finansową.

Co zrobić, żeby unormować sytuację na polskim rynku? – Otóż od lat proponujemy zawieranie wieloletnich kontraktów w formule umów kontraktacyjnych. Dawałoby to stabilizację obydwu uczestnikom rynku – zakładom i plantatorom – postuluje Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej i poseł PSL.

– Sadownik wiedząc, że sprzeda swoje owoce z zyskiem zainwestuje na przykład w instalację chroniącą przed przymrozkami, która zagwarantuje plonowanie. Będzie też motywacja do produkcji odpowiedniej jakości, co w przetwórstwie jest też ważne. Niskie i bardzo niskie ceny skupu w poprzednich latach nie pozwalały na tego typu projekty – zaznacza polityk.

W jego ocenie, ceny referencyjne, które Związek Sadowników RP zaproponował resortowi rolnictwa i partnerom (przetwórniom) gwarantują zysk zarówno dla nich, jak też dla sadowników. – To z kolei da szansę na ustabilizowanie produkcji – nie będzie sadzenia po korzystnym roku i wyrywania po sezonie niskich cen. Przecież na tym powinno nam wszystkim zależeć – uważa Maliszewski.

Polityk PSL proponuje, aby skończyć z rynkiem bez umów. Tylko w ten sposób uda się zabezpieczyć interesy sadowników i przetwórni. – To szkodliwy swoisty hazard, a nie ukształtowany, relatywnie stabilny i przewidywalny biznes – zaznacza prezes Związku Sadowników RP.

Mirosław Maliszewski dziwi się, że zakłady przerobowe negatywnie odnoszą się do propozycji ustawowego rozwiązania trudnej sytuacji.

– Co prawda w tej kadencji Sejmu nie ma już raczej szans na przyjęcie ustawy, która by to regulowała prawnie, ale bezwzględnie zaraz po wyborach trzeba pilnie do tego pomysłu powrócić – podkreśla.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!