Sadowników i ogrodników czekają dobre zbiory. Ale ceny raczej nie wzrosną
jablka8nowe
Zbiory jabłek będą wysokie. Ciężko jednak będzie sprzedać owoce. Fot. Tytus Żmijewski
Sadownicy szukają nowych rynków zbytu, by zrekompensować embargo rosyjskie. Poza malinami i porzeczkami podaż przewyższać będzie jednak popyt.
– W przypadku owoców i warzyw istotne są warunki pogodowe. Na razie nie ma sygnałów, że majowe przymrozki wyrządziły istotne szkody. Możemy więc oczekiwać, że w tym roku produkcja owoców będzie dość wysoka – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Dariusz Winek, główny ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej.
To oznacza, że w tym roku można się spodziewać wysokich plonów sztandarowego polskiego owocu, czyli jabłek. Wyzwaniem będzie jednak ich zyskowna sprzedaż.
– Cały czas pamiętamy o embargu i problemach z eksportem jabłek. Tylko około 50 proc. wysyłek, które trafiały do Rosji, zostało sprzedanych na innych rynkach. Najwięcej jabłek poszło na Białoruś i być może potem do Rosji – mówi Winek.
Na nasze owoce otwierają się wprawdzie nowe rynki – w Europie i Azji – ale wspólne wysiłki polityków i sadowników nie przynoszą wciąż spodziewanych efektów. – Rośnie też eksport do Unii, ale embargo wciąż uderza w producentów jabłek. Mimo obserwowanych ostatnio wzrostów cen jabłek deserowych, stawki nadal są mało atrakcyjne dla sadowników – przekonuje analityk BGŻ.
Na rynku hurtowym w Broniszach ceny większości owoców i warzyw są w ostatnich dniach stabilne. Jedynie truskawki gwałtownie tanieją – przez tydzień o 85 proc. Zdaniem Winka zapowiada się dobry sezon również dla owoców miękkich, w szczególności truskawki.
– Dlatego ceny będą prawdopodobnie dość niskie. Wyjątkiem może być malina. Stawki pozostają bardzo atrakcyjne i tak raczej będzie również w tym sezonie. Być może droższa będzie porzeczka bowiem w ubiegłym część upraw została zlikwidowana z powodu bardzo niekorzystnych relacji cenowych – prognozuje Winek.
Ekonomista BGŻ zwraca uwagę na to, że w przypadku warzyw, m.in. pomidorów czy ogórków, sezonowe spadki cen są nieco niższe niż w poprzednich latach.
– Jest szansa, że krajowa produkcja będzie nieco mniejsza, a co za tym idzie lepsza cena. Podobnie jest w przypadku kapusty i cebuli. Relacje cenowe w większości warzyw są podobne do ubiegłorocznych i trudno póki co oczekiwać na wyraźny wzrost stawek – kończy Winek.
