Copy LinkXFacebookShare

Nadprodukcja jabłek coraz większym problemem. Co robić z owocami?

Produkcja jabłek w Polsce powinna być zróżnicowana w zależności od ich przeznaczenia. Potrzebne są sady specjalizujące się w produkcji jabłek deserowych i tych na sok – uważa Krajowa Unia Producentów Soków.

KUPS to organizacja zrzeszająca 70 proc. firm z branży soków zagęszczonych. Niemal co roku polscy sadownicy mają kłopoty ze sprzedażą jabłek, w tym roku ich protesty nasiliły się ze względu na niskie ceny oferowane przez przetwórców.

Polska jest liderem w produkcji tych owoców w Europie. W tym roku zbiory są rekordowe i wyniosą nawet 4,5-5 mln ton, czyli o 20 proc. więcej niż średnia z ostatnich trzech lat.

Według KUPS tak duża ilość jabłek jest trudna do zagospodarowania. Maksymalnie 1,5 mln ton zostanie sprzedana jako deserowe, w tym 1 mln na eksport, a reszta (ponad 3 mln) może trafić do przetwórstwa, głównie z przeznaczeniem na koncentrat.

Polska jest największym w Europie eksporterem jabłek i zagęszczonego soku jabłkowego. 90 proc. koncentratu jest wywożona za granicę. Popyt na sok zagęszczony od kilku lat utrzymuje się na tym samym poziomie i nic nie wskazuje, by miał w najbliższym czasie wzrosnąć.

– Nie możemy więc dostosować naszych możliwości sprzedażowych do zwiększonej podaży owoców – tłumaczy Julian Pawlak, prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków odpowiadając na zarzuty sadowników o zbyt niskie ceny skupu owoców.


Dodał, że produkcja jabłek w Polsce rośnie, mimo sygnałów od przetwórców, że ilość i rodzaj wytwórczości nie odpowiada na zapotrzebowanie zagranicznych klientów.

Według unii kluczowy dla zrozumienia rynku jest podział uprawianych jabłek na owoce deserowe i przemysłowe. Ich produkcja różni się nakładami i uzyskiwanymi dochodami. Dla jabłek deserowych inwestycje są wyższe, ale też – jeżeli uda się je sprzedać – uzyskuje się znacznie wyższy zysk. Z drugiej strony popyt na jabłka przemysłowe jest większy niż na deserowe.

Zdaniem KUPS w Polsce brakuje wyspecjalizowanych sadów do przetwórstwa, w szczególności owoców ekologicznych, jabłek o wysokiej kwasowości czy z przeznaczeniem specjalnie na soki NFC (nie z koncentratu).

Podobnie uważa Andrzej Gajowniczek, prezes Krajowego Stowarzyszenia Przetwórców Owoców i Warzyw, który wskazuje, że część sadowników niepotrzebnie podnosi dodatkowe koszty produkcji wykonując zbędne zabiegi agrotechniczne, zamiast z góry założyć, że sprzedadzą jabłka do przetwórstwa.


Cena skupu jabłek przemysłowych, jak i deserowych w dużym stopniu zależy od wysokości zbiorów. W ubiegłym roku, gdy zbiory były niższe (3 mln ton), za jabłka płacono więcej. Średnia stawka przemysłowego wynosiła 0,70 zł/kg, a teraz zakłady proponują 0,20-0,35 zł/kg. Marża przetwórców wynosi kilka procent, skupów nawet 30 proc., a handlu może sięgać 100 proc.

Obecnie w kraju spożywamy ponad 400 tys. ton jabłek z własnych upraw.

KUPS zwraca uwagę, że problemu nadprodukcji jabłek nie rozwiąże ani eksport, ani też wewnętrzna konsumpcja, która raczej się nie zwiększa. Dlatego branża przetwórcza w rozmowach z dostawcami oraz ministerstwem rolnictwa sugeruje "postawienie na większą profesjonalizację polskich upraw, podział na sady z jabłkami deserowymi i jabłkami sokowymi, a także rozszerzanie rynków zbytu zarówno dla jabłek, jak i półproduktów z nich otrzymanych, wspomagane przez rozwiązania legislacyjne" – napisano w informacji prasowej.


Według branży przetwórczej ministerstwo, choć deklaruje wsparcie dla rynku, to głównie kierunkuje je w stronę "ścisłej regulacji zasad współpracy pomiędzy producentami, skupami owoców i przetwórcami". Chodzi o wypracowanie umowy kontraktacji m.in. określeniem terminu dostaw i ceny.

Zdaniem Janiny Jędrzejewskiej, prezes Unii Polskiego Przemysłu Chłodniczego w branży przetwórczej postrzegamy odgórne próby regulacji rynku jako zagrożenie dla wszystkich jej gałęzi.

– Planowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wprowadzenie umów dostaw na zakup owoców może – naszym zdaniem – doprowadzić do upadku wielu gospodarstw sadowniczych, zwłaszcza tych najmniejszych, które staną się mniej konkurencyjne – podkreśla.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!