Copy LinkXFacebookShare

Mieszanina z ukraińskimi malinami jako produkt polski. Posłowie: nikt nie reaguje na ten proceder

Do ministra rolnictwa wpłynęła interpelacja poselska „w sprawie nieuczciwych praktyk polegających na mieszaniu malin pochodzących z Polski z tymi spoza granic UE i ustawowego braku obowiązku informowania o tym fakcie konsumenta”.

Autorzy interpelacji, posłowie Anna Gembicka (PiS) i Jarosław Sachajko (Kukiz’15) podkreślają, że obecnie każdy zakład przetwórczy lub chłodnia będąca pośrednikiem w dystrybucji rynkowej, może bez problemu nabyć owoce importowane spoza Unii Europejskiej, np. z Ukrainy.

Konsumenci żądają zmian

„Produkt pochodzący z krajów trzecich jest mieszany z produktem produkcji polskiej w różnych proporcjach w zależności od zamówienia i kontraktu. Według norm prawnych, owoce zmieszane w proporcjach 51 proc. polskich owoców i 49 proc. np. ukraińskich owoców etykietowane są jako produkt polski. Jest to całkowicie niezrozumiałe z punktu widzenia konsumenta, który kupując produkt polski, oczekuje, by były to owoce (lub cała partia na rynku hurtowym) wyprodukowane w Polsce” – wskazali parlamentarzyści.

Jak dodali, producenci i konsumenci żądają regulacji systemowych w tym kierunku – produkt etykietowany jako polski musi posiadać 100 proc. owoców wyprodukowanych w naszym kraju.

Nikt nie reaguje na proceder

„Jeżeli zakłady zdecydują się na mieszanie naszych produktów z produktami z krajów trzecich, powinny obligatoryjnie umieszczać stosowną informację na etykiecie w miejscu czytelnym dla konsumenta. Dla przykładu: ‘wyprodukowane w 60 proc. w Polsce, wyprodukowane w 40 proc. poza Unią Europejską, producent Ukraina, Mołdawia czy Maroko’. Należy zastanowić się, dlaczego ten proceder jest powszechnie akceptowany i nikt, łącznie z właściwymi służbami, nie zwraca na to uwagi. Owoce z krajów trzecich, w przeważającej większości z Ukrainy, nie są pożądanym towarem dla konsumenta na zachodzie Europy, firmy i zakłady przetwórcze zwracają na to uwagę. Produkt logowany i etykietowany jako polski jest w świetle prawa wyprodukowany w Unii Europejskiej i spełnia wymogi handlowe oraz oczekiwania unijnych konsumentów” – zaznaczyli posłowie.

Rzucili się na produkcję malin

Zwrócili ponadto uwagę, że w 2021 roku średnia cena malin wynosiła około 12 zł, a w 2022 roku już 16 zł.

„Producenci malin utrzymujący swoje plantacje w dobrej kondycji (doinwestowane) otrzymali wysokie wynagrodzenie za sprzedaż swoich produktów. Wywołało to ogromne zainteresowanie producentów i rolników nieposiadających owoców jagodowych w swoich gospodarstwach, powodując duże, niekontrolowane nasadzenia w skali Polski. Jako produkcja dosyć dochodowa, ale wymagająca dużych inwestycji i nakładu pracy, malina stała się hitem wśród sadowników małoobszarowych, którzy zdecydowali się na nasadzenia mimo dużych nakładów finansowych (często zaciąganych kredytów). Założenie plantacji gruntowej przy użyciu sadzonek typu plack, rusztowania z betonowych słupków oraz linia nawadniająca z magistralą wodną to koszt 45-60 tys. złotych za hektar, w przypadku plantacji tunelowych, przy użyciu tych samych sadzonek i wyposażenia, to już 400–600 tys. złotych. Nikt nie przewidział, że sezon 2023 będzie generował straty na obecnych plantacjach, a co dopiero na świeżo założonych lub planowanych” – czytamy w interpelacji.

Jej autorzy, w związku z przedstawionymi problemami, wystosowali do resortu rolnictwa kilka pytań. Gdy urzędnicy odpowiedzą, wrócimy do tematu.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR