Uprawy i trawy zmarniały w oczach. Region zgłasza suszę
pracepolowe_susza
Mała ilość opadów spowodowała, że na wielu polach można mówić o suszy rolniczej. Foto_Dariusz Kucman
Od marca nie było opadów deszczu o znaczeniu rolniczym – przekonuje w wystąpieniu Bronisław Węglewski, prezes Zarządu Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego. Do biura Izby wpływają liczne sygnały od rolników w sprawie suszy w regionie.
"Jak podaje IMGW-PIB, wskaźnik wilgotności w powierzchniowej warstwie gleby zaczął spadać na terenie województw: lubuskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, a także łódzkiego. Słabe opady o niewielkim nasileniu się zdarzały, ale to zbyt mało, by zaspokoić potrzeby roślin uprawnych" – przekonuje szef IRWŁ w piśmie do Wiktora Szmulewicza, prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych.
Jak wskazuje, rzepak już na starcie nie miał dostatecznej ilości wody, a obecnie z uwagi na brak opadów zakończył kwitnienie, co przełoży się na spadek plonów.
"Do gorszych plonów przyczyni się także zbyt późne wysianie nawozów z powodu sztywnych terminów. Nawozy się nie rozpuściły i nie zostały pobrane przez rośliny z uwagi na brak wilgoci. Dalszy brak opadów i pogłębianie się suszy spowodują gorszej jakości plony roślin uprawnych. Rolnicy muszą również zbierać pierwszy pokos traw, które w wyniku braku opadów, zaczęły przechodzić z fazy wegetatywnej w generatywną" – zwraca uwagę szef łódzkiego samorządu rolniczego.
- Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
