Copy LinkXFacebookShare

Rzepak: sklejać łuszczyny czy nie?

Zdania na temat celowości zabiegu sklejania łuszczyn są podzielone. Część go stosuje, a część uważa za niecelowy. Jak jest naprawdę? Wydaje się, że nie ma prostej odpowiedzi.

Tyle samo jest argumentów przeciw, jak i za sklejaniem łuszczyn. Wydaje się, że opłacalność tego zabiegu zależy od kondycji roślin na danej plantacji i przebiegu pogody przed zbiorem.

O ile pierwsza jest lub powinna być dobrze znana rolnikowi, o tyle o drugiej trudno coś powiedzieć z większym wyprzedzeniem.

Argumenty na nie

Moim zdaniem celowość sklejania łuszczyn jest problematyczna na dobrze prowadzonych plantacjach tzn. o w miarę wyrównanej obsadzie roślin, prawidłowo nawożonych i o właściwie prowadzonej ochronie herbicydowej, fungicydowej oraz insektycydowej. Na nich rośliny rzepaku dojrzewają równomiernie, a ryzyko osypywania się nasion jest mniejsze.

Należy także zdawać sobie sprawę, że stosowanie sklejaczy to nie tylko koszty wynikające z zakupu preparatów i ich zastosowania, ale również ze strat nasion rzepaku osypujących się podczas przejazdu ciągnika z opryskiwaczem.

Wreszcie nadzieja rolnika, że sklejanie łuszczyn uchroni go przed stratami powodowanymi przez grad jest złudna, bo żaden preparat nie jest w stanie przed nimi uchronić. Tutaj jedynym ratunkiem jest ubezpieczenie uprawy.

Argumenty na tak

Stosowanie sklejaczy jest wskazana w sytuacjach, gdy ryzyko osypywania się nasion jest duże m.in. z powodu błędów popełnianych przez samych rolników. Chodzi przede wszystkim o plantacje, na których rośliny nierównomiernie dojrzewają (np. z powodów błędów w nawożeniu azotem), są porażone przez choroby (nieskuteczna ochrona fungicydowa), a łuszczyny są uszkodzone przez szkodniki (nieskuteczna ochrona insektycydowa).

Zabieg ten daje także dobre efekty podczas pogody sprzyjającej osypywaniu się nasion – występujące na przemian okresy gorąca i opady, a często także silniejsze wiatry.

Rolnicy wykonujący sklejanie łuszczyn obawiają się nie tylko utraty części plonu, ale także problemów ze zwalczaniem samosiewów z osypanych nasion rzepaku w kolejnych sezonach wegetacyjnych. Ilości tych nasion są olbrzymie. Masa 1000 nasion rzepaku wynosi 5 g, co oznacza, że w 1 kg jest ich 200 tys. sztuk!

Co więc robić?

Aby ograniczyć ryzyko osypywania nasion rzepaku rolnik powinien w pierwszej kolejności dołożyć wszelkich starań, aby stosować prawidłową technologię produkcji. Warto także wykorzystać odmiany, których hodowcy deklarują zwiększoną odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie nasion. Zabieg sklejania łuszczyn może być tylko uzupełnieniem całego szeregu działań ograniczających straty nasion, a nigdy zabiegiem głównym.

Rolnik sam musi zdecydować czy sklejanie łuszczyn na danej plantacji jest uzasadnione. Przy okazji należy też przypomnieć, że każdą plantację w gospodarstwie należy traktować indywidualnie, a nie wszystkie w taki sam sposób.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń