Zniszczyli 1,5 tony podrobionych środków ochrony roślin

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (zac) | redakcja@agropolska.pl
12-10-2015,11:05 Aktualizacja: 12-10-2015,11:58
A A A

Chociaż producenci środków ochrony roślin od dawna ostrzegają przed zakupem i stosowaniem produktów niewiadomego pochodzenia, wielu rolników starając się zaoszczędzić, kupuje pestycydy od przemytników.

Efekt jest często opłakany, bo większość produktów to marnej jakości podróbki, które tylko opakowaniem przypominają markowe środki ochrony roślin.

podrobki_sumi_agro1

Uwaga na fałszowane środki. 8 miesięcy za obrót podróbkami

Wiosna to szczyt sezonu zaopatrywania się przez sadowników w środki ochrony roślin. Niestety, to także czas żniw dla oszustów proponujących nabywcom podrabiane preparaty. Niektórych sadowników może skusić niższa cena...
Najwięcej środków niewiadomego pochodzenia trafia do Polski przez wschodnią granicę. Chodzi tu przede wszystkim o przejścia graniczne z Ukrainą i Białorusią. Celnicy, którzy zatrzymują co roku kilkanaście ton podróbek podkreślają, że produkty tego typu są niebezpieczne dla zdrowia i życia.

Właśnie dlatego ich utylizacją zajmują się specjalistyczne firmy. Izba Celna w Białej Podlaskiej, która swoich zasięgiem obejmuje woj. lubelskie (część granicy z Białorusią i Ukrainą) informuje, że tylko w tym roku zniszczono 1,5 tony zatrzymanych środków ochrony roślin.

Czym należy się kierować podczas zakupu środków ochrony roślin? Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa podkreśla, że pestycydy należy nabywać wyłącznie w miejscach sprzedaży uprawnionych do prowadzenia w nich tego rodzaju działalności.

Środki ochrony roślin, Służba celna, Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin

Podróbki środków ochrony roślin na rynku. Bądź czujny!

Służba Celna i Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa ostrzegają przed zakupem i stosowaniem środków ochrony roślin niewiadomego pochodzenia. Najwięcej podróbek pochodzi zza wschodniej granicy. Policjanci z Lublina...
Produkty powinny być oferowane w oryginalnych, szczelnie zamkniętych opakowaniach. Etykieta znajdująca się na opakowaniu powinna być w języku polskim.

"Przestrzegamy przed zakupem i stosowaniem środków ochrony roślin pochodzących z nielegalnych źródeł, jak również nie posiadających etykiety w języku polskim. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że są to towary podrobione, zawierające w składzie substancje chemiczne, które stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska" - informuje PIORIN.

Celnicy zwracają uwagę, że używanie podrobionych środków narusza nie tylko prawa własności intelektualnej, ale naraża użytkowników na bardzo poważne zagrożenia.

W wielu przypadkach nielegalnego importu niezarejestrowanych i niedopuszczonych do obrotu w UE środków, zawarte były substancje niedopuszczone do produkcji, a tym samym niebezpieczne dla roślin i środowiska. Pozostałości tych substancji w spożywanych przez ludzi i zwierzęta roślinach, są bardzo niebezpieczne.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj