Toksyczne opryski. Zatrważające dane z KAS

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
04-06-2019,8:05 Aktualizacja: 04-06-2019,8:13
A A A

Nawet 25 proc. rynku środków ochrony roślin w Europie Północno-Wschodniej to nielegalnie podróbki. Problem ten dotyka również w mniejszym stopniu inne kraje Starego Kontynentu.

"Informacje, które otrzymaliśmy z Krajowej Administracji Skarbowej, są zatrważające. Handel nielegalnymi środkami ochrony roślin to zjawisko na bardzo dużą skalę" - informuje "Nasz Dziennik".

rzepak, zaprawy, noenikotynoidy, derogacja, Ardanowski

Ardanowski za utrzymaniem derogacji dla zapraw neonikotynoidowych

- Dopóki w Europie nie zostaną znalezione inne, lepsze, mniej toksyczne, ale równie skuteczne środki do ochrony siewek rzepaku, to jeśli będzie to tylko ode mnie zależało, to derogacja zostanie utrzymana - obiecywał 29 marca podczas...

"Według szacunków Europolu z tego roku, produkty te stanowią około 10 proc. europejskiego rynku. Dużo gorzej sytuacja wygląda w Europie Północnej i Wschodniej. W tych regionach mogą stanowić nawet ponad 25 proc. rynku" - dodaje gazeta.

Obecność na rynku nielegalnych środków ochrony roślin nie jest problemem lokalnym i marginalnym, a problem ma nie tylko Polska, ale również inne państwa europejskie.

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa podkreślił w rozmowie z dziennikiem, że problem stosowania środków niewiadomego pochodzenia oraz udających markowe jest zauważalny. Dodał, że podejmowane są działania, by zwiększyć wiedzę rolników na ten temat.

- Zarzut używania tego typu substancji wysuwany jest w stosunku do wszystkich państw naszego regionu Europy od dawna. Jednak w niewielkim stopniu dotyczy  Polski. W ostatnich latach zrobiliśmy bardzo dużo, aby edukować rolników w tym aspekcie. Podczas szkoleń nie tylko dowiadują się, jak obsługiwać spryskiwacze, ale też, jaki wpływ ma stosowanie chemii na ich uprawy oraz na życie pożytecznych owadów - podkreślił szef resortu.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj