Copy LinkXFacebookShare

Jak przezimował rzepak w kraju?

Jak wskazuje w rozmowie z nami Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych w skali kraju rzepak dobrze przezimował, a zdecydowana większość rolników zdążyła już zasilić go pierwszą dawką azotu. 
 
Prezes Młodecki podkreśla, że dzięki dosyć dobrym warunkom pogodowym jesienią i długiej wegetacji, rośliny dobrze rozwinęły się przed zimą, dzięki czemu były też dobrze przygotowane do okresu zimowania. Później, zahartowaniu sprzyjał stopniowy spadek temperatury, a w okresie największych mrozów plantacje w większości rejonów kraju pokryte były śniegiem. Dzięki temu rzepak po tej zimie znajduje się w dosyć dobrej kondycji. 
 
Miejscami na korzeniach w mniejszym lub większym zakresie obserwowane są uszkodzenia spowodowane przez śmietkę kapuścianą, nie jest to jednak plagą. – Na części plantacji wysiano nasiona zaprawione zaprawami neonikotynoidowymi, co zapewne pomogło ograniczyć skalę problemu, choć nie obyło się bez konieczności wykonywania zabiegów poprawkowych, ponieważ jesień była długa – zauważa Młodecki. 
 
– Na początku marca w zasadzie bez problemów można był zastosować nawóz azotowy i większość rolników to zrobiła. Myślę, że ponad 90 procent rolników wysiało pierwszą dawkę azotu, wyjątkiem mogą być plantacje, na które z różnych powodów nie można wjechać – wskazuje. 
 
Teraz mamy przedwiośnie i tu pojawia się pewien niepokój związany z występującymi w tym czasie dużymi różnicami temperatur między dniem i nocą, to zagraża przezimowaniu. 
 
 
Niestety, ale na ten tydzień zapowiadane są przymrozki. – Jeśli będą to przymrozki do minus pięciu stopni Celsjusza, to nic się nie stanie, ale jeśli lokalnie będą większe, a w dzień temperatura będzie rosła do 10-12 stopni Celsjusza, to bardzo niebezpieczne dla roślin – zauważa prezes KZPRiRB. Póki co nie mam sygnałów, by trzeba było w którymś rejonie kraju likwidować znaczący areał rzepaku. Myślę, że skala likwidacji nie będzie duża, aczkolwiek zawsze jest to przykre z punktu widzenia rolnika – podkreśla. 
 
A jaki areał plantacji obsianych rzepakiem mamy? – Uważam, że mamy około miliona hektarów rzepaku. W ubiegłym roku według ARiMR przekroczyliśmy 900 tys. ha, a nasi członkowie sygnalizowali, że będą siali więcej, stąd uważam, że zbliżamy się do miliona hektarów. To są oczywiście moje szacunki, tak naprawdę skalę pokażą dane z ARiMR-u, które będą dostępne około lipca, sierpnia – mówi prezes KZPRiRB. 
 
Przed rolnikami kolejne zabiegi w rzepaku, m.in. ochrona fungicydowa i insektycydowa.  Występujące w ostatnich dniach, jak i zapowiadane na ten tydzień ochłodzenie przyhamowały aktywność chowaczy. – Chowacz ma swój zegar biologiczny i póki nie będzie ciepłych nocy, to nie będzie chowacza. Trzeba być czujnym. Trzy kolejne ciepłe noce powinny nas zaalarmować – wskazuje prezes Młodecki. – Wówczas polecałbym wykonanie zabiegu preparatem systemicznym, dłużej działającym. 
 
  •  Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!