
Pöttinger – własne prasy i prasoowijarki
pottinger_impress_659887f5
Prasoowijarki Impress mają ramiona owijające folią napędzane od dołu, a nie jak to przyzwyczailiśmy się od góry (fot_Przemysław Olszewski)
W ostatnim czasie Pöttinger przedstawił liczne nowości w zakresie maszyn do zbioru zielonek. Największymi są zaprojektowane od podstaw przez producenta z logo czterolistnej koniczyny prasy rolujące i prasoowijarki.
W segmencie kosiarek dyskowych pojawiły się trzy nowe modele. Do rodziny maszyn czołowych z serii Novacat Classic dołączył większy przedstawiciel o szerokości roboczej 3,5 m. Kosiarka ta wyposażona jest w listwę tnącą z ośmioma dyskami.
Ponadto paletę maszyn pracujących w układzie „motyl” wzbogaciły dwa modele tylnych modułów: Novadisc 810 i Novacat S10. Pierwszy z nich to zawieszana z tyłu kombinacja kosiarek z bocznym zawieszeniem, zaś w drugim przypadku mamy do czynienia z centralnym mocowaniem sekcji roboczych do ramy.
W Novadisc 810 znajdziemy dwa moduły z siedmioma dyskami i łącznej szerokości cięcia 8,08 m. Ich minimalne zapotrzebowanie na moc producenta określa na zaledwie 85 KM.
Małą energochłonnością charakteryzuje się także model Novacat S10 o szerokości roboczej 9,1 lub 9,52 m, zależnej od wielkości maszyny zamontowanej na przednim TUZ-ie. Kosiarka ta jest mniejszym bratem niedawno wprowadzonej, największej na świecie zawieszanej kombinacji S12 o szerokości do 11,2 m.
Model S10 ważący niecałe dwie tony wymaga ciągnika o mocy jedynie 130 KM. Maszyna posiada dwie belki tnące z ośmioma dyskami. Kosiarki typu Novacat S wyróżnia odchylanie modułów na czas transportu do tyłu. Ponadto do przejazdu po drogach publicznych składane są także przednie fragmenty osłon. Szerokość zestawu nie przekracza wówczas 2,2 m.
Mniej zapchań
W Austrii zaprezentowano także zmodernizowane przetrząsarki cztero- i sześciokaruzelowe. Zasadnicza różnica w porównaniu do poprzednich małych modeli serii Hit polega głównie na zaadoptowaniu rozwiązań z większych maszyn. Dotyczy to głównie karuzel o nazwie Dynatech, w których zmieniono kształt ramion z prostych na wygięte. Rozwiązanie to ma zapobiec owijaniu się na nich kondycjonowanego materiału.
Ponadto zmienione zostało mocowanie opcjonalnego przedniego koła kopiującego Multitast. W nowych mniejszych maszynach jest ono spawane do ramy zamiast wcześniej stosowanych obejm. W celu umożliwienia dostosowywania się koła Multitast do rzeźby terenu wprowadzony został podłużny otwór w górnym punkcie kozła zawieszenia, co wyeliminowało łączenie poprzez łańcuch. Nowe przetrząsarki poznamy m.in. po odświeżonym nazewnictwie. Modele z czterema wirnikami: Hit 470, 540 oraz z sześcioma: Hit 610, 690 i 800 zastąpiono kolejno Hitami: 4.70, 5.54, 6.61, 6.69 i 6.80.
Prostsza obsługa
W gronie zgrabiarek całkowicie odświeżona została rodzina maszyn jednowirnikowych, a także dwa modele dwuwirnikowe z centralnym odkładaniem pokosu. Zmiana dotyczy głównie zaadoptowania z większych przedstawicieli serii Top systemu Toptech Plus.
W rozwiązaniu tym zastosowano sposób mocowania ramion w głowicy, dzięki czemu ich wymiana jest teraz dużo łatwiejsza. W Toptech Plus w odróżnieniu od wcześniejszego wariantu Toptech wystarczy odkręcić dwie śruby zamiast rozbierania całej głowicy, gdzie wcześniej obsady wsporników palców były spawane.
Ponadto wydłużony został odstęp między łożyskami ramion z 60 do 70 cm. Poza tym b zmiany dotyczące mocowania koła kopiującego Multitast są takie same jak przy przetrząsarkach Hit.
Mniejsze wielozadaniówki
Od przyszłego sezonu do oferty wejdą nowe przyczepy samozaładowcze serii Faro i Europrofi w wersji wielozadaniowej, czyli combiline. Dzięki temu rozszerzy się paleta maszyn konstrukcyjnie „uprawionych” do odbioru, przewozu i rozładunku ciężkiej sieczki z kukurydzy o mniejsze modele. Wcześniej wersja combiline dotyczyła jedynie flagowej rodziny Jumbo. Dostosowanie Faro i Europrofi do wielofunkcyjności zauważymy od razu po wzmocnionych bocznych burtach z większą ilością słupków, a także odchylanej hydraulicznie górnej części przedniej ściany.
Poza tym w przyczepach samozbierających Pöttinger zastosowano po raz pierwszy opuszczaną ku przodowi podłogę o 15 cm. Takie rozwiązanie pozwoliło zastosować poprawiające trakcję większe ogumienie 710/35R22.5, które wymaga zwiększonego prześwitu pod dnem skrzyni ładunkowej.
Nowe modele z rodziny Faro i Europrofi mają 31 zamiast 27 noży współpracujących z siedmiorzędowym rotorem. Tym samym deklarowana przez producenta długość sieczki przy aktywnych wszystkich ostrzach zmniejszyła się z 51 do 45 cm.
Prasy nie tylko z logo Pöttinger
Zdecydowanym hitem spotkania i pokazów w Grieskirchen była zmiennokomorowa prasoowijarka Impress 185 VC Pro. Ponadto można było stacjonarnie zobaczyć także tworzącą mniejszej średnicy bele maszynę solo z oznaczeniem Impress 155 V Pro.
Na razie są to pojedyncze prototypy, natomiast na przyszły rok ma zostać zbudowanych 10 sztuk tych maszyn serii testowej, zaś produkcja seryjna ruszy nie wcześniej niż na początku 2016 roku. Jak podkreślają przedstawiciele firmy Pöttinger zarówno prasa, jak i prasoowijarka została od podstaw stworzona przez ich konstruktorów.
Trzeba przyznać, że w maszynach tych nie brakuje oryginalnych rozwiązań. Masa roślinna z podbieracza kierowana jest bowiem przez rotor do komory roboczej górą, a nie tradycyjnie podsiębiernie. Tym samym noże zlokalizowane są od góry. Takie podejście skłoniło inżynierów firmy Pöttinger do zastosowania wysuwanej na bok szuflady z nożami.
Dostęp do nich nie tylko nie wymaga wchodzenia pod maszynę, ale także nie zmusza do schylania się. Ostrza można wygodnie wymienić przy wyprostowanej sylwetce. Seria Impress ma składać się z czterech modeli pras: dwóch stałokomorowych i dwóch zmiennokomorowych, różniących się wielkością formowanych bel, a także dwóch prasoowijarek: jednej stało- i jednej zmiennokomorowej.
Artykuł ukazał się w wydaniu 10/2014 miesięcznika RPT – ZAPRENUMERUJ
