Copy LinkXFacebookShare

Elektryczna ładowarka gąsienicowa Bobcat T7X

Pojazdy elektryczne pojawiają się jak grzyby po deszczu i trend ten nie omija ładowarek. W Las Vegas podczas targów branży elektronicznej i najnowszych technologii CES 2022 firma Doosan Bobcat pokazała w pełni elektryczną kompaktową ładowarkę gąsienicową T7X.

Bobcat T7X to maszyna zaprojektowana od podstaw do pracy z napędem elektrycznym. Jak podaje producent, jest mocniejsza od porównywalnych wersji spalinowych.

– Ta maszyna to wyjątkowe osiągnięcie techniczne dla firmy Bobcat i całej branży. Postanowiliśmy zakwestionować status quo i stworzyć nowoczesną, w pełni elektryczną maszynę o mocy i wydajności, które przedtem nie były możliwe. Dzielimy się tą zaawansowaną konstrukcją ze światem i jesteśmy dumni z ciężkiej pracy, jaką trzeba było włożyć, aby ja urzeczywistnić – mówi Joel Honeyman, wiceprezes ds. globalnych innowacji w Doosan Bobcat.

Brak hydrauliki

Źródłem energii dla ładowarki T7X jest akumulator litowo-jonowy o mocy 62 kW firmy Green Machine Equipment. W zależności od zastosowań jego pełne naładowanie wystarcza na pracę ciągłą trwającą do czterech godzin lub oczywiście na odpowiednio więcej z przerwami. Inteligentny system zarządzania mocą jest zaprogramowany w taki sposób, aby automatycznie ograniczać moc, gdy nie jest ona potrzebna. Zmniejsza to zużycie energii i wydłuża czas pracy maszyny. Napęd elektryczny zapewnia niemal natychmiastową moc i maksymalny moment obrotowy przy każdej prędkości roboczej.


W modelu T7X nie znajdziemy układu hydraulicznego, bo został on zastąpiony układem elektrycznym składającym się z siłowników i silników elektrycznych. Nie ma więc przewodów i rur, w których przepływa ciecz. Jedynym płynem jest niecały litr przyjaznego dla środowiska chłodziwa. To przepaść w porównaniu z ponad 200 litrami oleju hydraulicznego w odpowiadającym ładowarce T7X modelu spalinowym.

Idealna do pracy w pomieszczeniach

Napęd elektryczny ładowarki Bobcat T7X oznacza nie tylko brak spalin (emisja zerowa), ale też mniejszy hałas oraz drgania. Dzięki temu jest to maszyna predysponowana do pracy w pomieszczeniach. Z tego powodu zapewne wielu rolników zajmujących się produkcją zwierzęcą zainteresuje się tym rozwiązaniem.

Wiadomo, że ładowarka typu skid-steer jest bardzo zwrotna, a w wersji gąsienicowej ma bardzo dobrą trakcję. Taka wersja elektryczna to prawdziwa perełka, ale ostatecznie o jej popularności zadecydują cena i dostępność.


Inną zaletą ładowarki w pełni elektrycznej jest znaczące obniżenie kosztów jej eksploatacji. Odpada tankownie paliwa, zalewanie silnika i układu hydraulicznego olejem – o ich serwisowaniu i naprawach nie wspominając. – Doosan Bobcat jest pionierem w zakresie innowacji. Jesteśmy dumni, że możemy wprowadzić w pełni elektryczną maszynę T7X, co pomoże klientom maksymalnie zwiększyć wydajność i przyjazność dla środowiska – mówi Scott Park, prezes i dyrektor generalny Doosan Bobcat.

Na rynku północnoamerykańskim

Podczas konferencji prasowej CES Media Days Doosan Bobcat North America ogłosił strategiczne partnerstwo z Sunbelt Rentals z Karoliny Południowej, wiodącą firmą wynajmu maszyn w Ameryce Północnej. Jest ona również obecna na rynku europejskim m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. W ramach partnerstwa Sunbelt Rentals zobowiązała się do znaczącej inwestycji w dużą flotę elektrycznych kompaktowych ładowarek gąsienicowych Bobcat T7X, które będą dostępne już od tego roku.

Ładowarkę Bobcat T7X opracowano początkowo z myślą o rynku północnoamerykańskim, ale planowane są testy wewnętrzne i gromadzenie opinii klientów w celu określenia potencjału sprzedaży w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce. 
 

  • Artykuł ukazał się w "Rolniczym Przeglądzie Technicznym". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?