Copy LinkXFacebookShare

Obsługa filtra cząstek stałych w kombajnach zbożowych

W wydaniu RPT 3/2014 przybliżyliśmy budowę, zasadę działania oraz obsługę filtra cząstek stałych na przykładzie ciągników. W tym artykule pokazujemy, jak zachowuje się DPF w kombajnach zbożowych.
 
Silniki w ciągnikach rolniczych w zależności od wykonywanych zadań pracują przy dużej zmienności prędkości obrotowej wału korbowego oraz obciążenia. Warunki robocze w okrętach żniwnych są nieco inne. Jednostka napędowa w łanie pracuje zawsze przy obrotach znamionowych, a jej obciążenie jest wysokie i zmienia się w niedużym zakresie. Takie okoliczności są znacznie korzystniejsze w celu utrzymania wysokiej temperatury spalin, która sprzyja pasywnej regeneracji filtra cząstek stałych i tym samym rzadszej konieczności załączania się procesu aktywnego dopalania sadzy.
 
Dodatkowy wtryskiwacz
 
Na przekór tej oczywistości, doświadczenia użytkowników kombajnów zbożowych wyposażonych w DPF wskazują na dość często pojawiające się cykle wtryskiwania oleju napędowego w strumień gazów wydechowych. W dodatku wśród producentów okrętów żniwnych rozbieżności w przerwach pomiędzy kolejnymi procesami aktywnej regeneracji są wyraźnie większe w porównaniu do ciągników. Przyczyn tej paradoksalnej sytuacji może być wiele, począwszy od zróżnicowania objętości roboczej samego filtra, ustawienia progu wskazującego na wymuszoną potrzebę dopalenia sadzy, aż po jakość  użytego paliwa i oleju silnikowego.
 
Na polskim rynku kombajnów zbożowych jest trzech producentów wykorzystujących DPF w celu ograniczenia emisji cząstek stałych w gazach wydechowych: John Deere, Claas i Rostselmash. We wszystkich tych maszynach montowane są amerykańskie sześciocylindrowe silniki, w których podczas aktywnej regeneracji śladowa porcja paliwa podawana jest w strumień spalin poprzez dodatkowy osobny wtryskiwacz umieszczony za turbiną doładowania. Każdy z tej „trójki” do określenia stopnia zapchania filtra cząstek stałych stosuje różnicowy czujnik ciśnienia na wlocie i wylocie z DPF-a.
 
Filtr pod ciągłym nadmuchem
 
Podobnie jak w ciągnikach, również w kombajnach zbożowych istnieje możliwość wyboru automatycznego lub manualnego trybu dopalania sadzy. Wprawdzie okręty żniwne nigdy nie pracują w zabudowaniach, ale producenci uwzględnili dezaktywację systemu ze względu na możliwość pojawienia się potrzeby aktywnej regeneracji filtra w czasie manewrowania w garażu. Oczywiście podczas omłotu i przejazdu transportowego bezwzględnie zaleca się ustawić tryb automatyczny, a ewentualne przełączenie w tryb ręczny ma uzasadnienie po skończonym dniu pracy, jeśli maszynę przechowujemy w pomieszczeniu zamkniętym.
 
 
 

 

W kombajnach John Deere znajdziemy silniki tej samej marki, które obecne są we wszystkich aktualnie oferowanych modelach, czyli z serii: W, T i S. Flagową rodzinę maszyn firmy z logo skaczącego jelenia wyróżnia stosowana od tego roku dodatkowa instalacja pneumatyczna przeznaczona specjalnie do przedmuchiwania obudowy filtra cząstek stałych z łatwopalnych plew i pyłu. Według spostrzeżeń użytkowników kombajnów John Deere dopalanie sadzy odbywa się od jednego do dwóch razy w ciągu 10-12-godzinnego dnia pracy i trwa 10-15 min. To co najmniej dwa razy częściej niż w przypadku ciągników tej marki. Wyboru trybu pracy DPF-a dokonamy na dotykowym ekranie terminalu pokładowego CommandCenter, a aktywny proces dopalania zasygnalizuje nam kontrolka z „dymkiem” na wyświetlaczu umieszczonym na prawym przednim słupku kabiny. Procedury związane z ignorowaniem komunikatów przy manualnej obsłudze filtra cząstek stałych są identyczne jak przy ciągnikach z logo John Deere (więcej w RPT 3/2014).
 
Wszystko w Cebisie
 
Claas stosuje pochłaniacz popiołu i sadzy przy kombajnach serii Lexion z silnikami Caterpillar dostosowanymi do normy czystości spalin Euro IIIB oraz w modelu Avero 240 z motorem Perkins spełniającym standard Euro IV. Zdania użytkowników odnośnie do częstości cykli aktywnej regeneracji są podzielone. Wahają się one od czterech załączeń w ciągu 10-godzinnego dnia roboczego podczas omłotu zbóż do jednego załączenia co 2-3 dni przy 7-8-godzinnym dniu pracy w czasie zbioru kukurydzy. W pierwszym przypadku czas trwania procesu dopalania wynosi 10-15 min, zaś w drugim około 30 min.
Na komputerze pokładowym Cebis mamy możliwość podglądu stopnia zapchania filtra cząstek stałych w formie kreskowego wskaźnika, a także w postaci procentowej. Pułap 60% sygnalizuje potrzebę aktywnej regeneracji, zaś już od 15% system zezwala na wymuszenie dopalania sadzy przez operatora. W trybie ręcznym komunikat o konieczności przeprowadzenia procesu oczyszczania filtra może być odrzucony do trzech razy, a temperaturowe usuwanie zanieczyszczeń z DPF-a za każdym razem może odbyć się podczas jazdy. Za czwartym pojawieniem się ikonki z „dymkiem” na Cebisie sterownik silnika ogranicza jego moc o połowę i pozostaje wówczas jedynie postojowa regeneracja serwisowa.
 
Regeneracja raz na ruski rok
 
Rosyjski Rostselmash wyposaża maszyny przeznaczone na rynki Unii Europejskiej w jednostki napędowe Cummins. Takie motory znajdziemy w oferowanych w Polsce kombajnach: Vector 420, Acros 560 i Torum 760. Użytkownicy tych maszyn w naszym kraju mają dość ciekawe doświadczenia – aktywna regeneracja w czasie sezonu nie załączyła się ani razu! Gdyby jednak do tego doszło, to dopalanie objawia się charakterystyczną kontrolką na monitorze komputera pokładowego Adviser, a za wybór trybu pracy odpowiada przełącznik w tylnej części bocznego panelu. Zdaniem producenta czas trwania aktywnej regeneracji wynosi od 45 min do 1,5 h!
 
Artykuł ukazał się w RPT 4/2014. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

pełna mobilizacja służb, grypa ptaków, HPAI, drób, bioasekuracja, hodowla drobiu, Inspekcja Weterynaryjna,
Aktualności

Pełna mobilizacja służb. Grypa ptaków pod ścisłą kontrolą

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Nowoczesna obora mleczna
Hodowla

Nowoczesna obora mleczna z możliwością dalszego rozwoju