Reklama

Kombajn zbożowy New Holland TC59 Bizon
new_holland_tc59_bizon
Kombajn odwiedziliśmy podczas omłotu rzepaku ozimego. fot_Przemysław Olszewski
W 1999 r. taśmy montażowe fabryki kombajnów w Płocku opuściły pierwsze żółto-czarne maszyny z logo New Holland. Jeden z 20 pierwszych egzemplarzy serii informacyjnej modelu TC59 Bizon trafił do znanego Kombinatu Rolniczo-Przemysłowego w Manieczkach koło Śremu w województwie wielkopolskim. Kombajn odwiedziliśmy podczas omłotu rzepaku ozimego.
Zanim w płockiej fabryce rozpoczęto pełnowymiarową produkcję szybko zdobywających polski rynek modeli TC54 i TC56, uruchomiono testowy montaż maszyn z oznaczeniem TC59 Bizon z podzespołów dostarczonych z zakładu w brazylijskiej Kurytybie. W 1999 r. zbudowano 20 sztuk, zaś do 2001 r. powstało łącznie ok. 150 tych kombajnów. Większość maszyn z tej puli wyeksportowano na Białoruś. Za ich dystrybucję na nasz kraj odpowiadała ówczesna firma Pertron (obecnie Perkoz) z Brodnicy w województwie kujawsko-pomorskim.
Pasy napinane powietrzem
Kombajn zakupiony przez należący obecnie do grupy Mróz Kombinat Rolniczo-Przemysłowy Manieczki przez niespełna 15 lat użytkowania nakręcił 5500 mth na silniku. Każdego roku wymłaca ok. 350 ha ozimin: rzepaku, jęczmienia, pszenżyta i pszenicy. W pierwszych latach pracy w Manieczkach wykorzystywany był także przy zbiorze kukurydzy. W czasie naszej wizyty New Holland TC59 Bizon zbierał rzepak ozimy o plonie 4,2 t/ha i wilgotności 8,3%. Kombajn przy zachowaniu strat ziarna na właściwym poziomie uzyskał w tych warunkach wydajność 1,1 ha/h, spalając 18 l oleju napędowego na hektar przy wyłączonej sieczkarni słomy. W grupie Mróz posiadającej ponad 7000 ha areału pod zasiewami 15-letniemu weteranowi towarzyszą w żniwach cztery młodsze i wydajniejsze maszyny typu CX tej samej marki.
Cechą charakterystyczną kombajnu TC59 Bizon jest rozbudowana instalacja pneumatyczna. Wytworzone przez wysokowydajną sprężarkę jednotłokową powietrze magazynowane jest w obudowie przedniego mostu maszyny. Służy ono przede wszystkim do elektropneumatycznego załączania napędu zespołu żniwnego, młocarni, układu rozładunkowego oraz uruchamiania mechanizmu zwrotnego hedera i przenośnika pochyłego. Niecodziennym widokiem są bowiem zasilane sprężonym powietrzem siłowniki do napinania pasów bądź zwierania tarcz sprzęgieł. Takie rozwiązanie rodem z Brazylii uwarunkowane jest łatwością serwisowania pneumatyki w porównaniu z hydrauliką w krajach, gdzie panuje dość niska kultura techniczna. Jak się później okazało, w naszych warunkach klimatycznych takie rozwiązanie nie przyjęło się i produkowane już na szerszą skalę modele TC54 i TC56 oraz ich następcy miały już główne podzespoły załączane elektrohydraulicznie. W czasie 15-letniego użytkowania kombajnu TC59 Bizon w Manieczkach nie było jednak żadnych problemów wynikających z zastosowania sprężonego powietrza do uruchamiania hedera, młocarni czy wysypu.
Pedały do obsługi rewersora
Za zbiornikiem nasion kombajnu znajdziemy amerykańską sześciocylindrową jednostkę serii Genesis marki Ford o pojemności niespełna 7,5 l oraz mocy znamionowej 220 KM. Dawkowane przez mechanicznie sterowaną pompę wtryskową paliwo pobierane jest z 400-litrowego zbiornika. Moment obrotowy z silnika na przednie koła o rozmiarze 16/70-20 przekazywany jest za pomocą hydrostatycznego wariatora niemieckiej marki Linde oraz trzyzakresowej skrzyni biegów.
Do kombajnu New Holland TC59 Bizon był dedykowany wyłącznie heder o szerokości roboczej 6,1 m. Jego listwa nożowa otrzymuje napęd poprzez mechanizm tarczy wahliwej. Do regulacji motowideł w pionie i w poziomie wykorzystywane są siłowniki hydrauliczne, zaś do ustawiania ich prędkości obrotowej silnik elektryczny. W celu załączenia napędu zwrotnego zespołu żniwnego i przenośnika ukośnego należy jednocześnie nadusić przycisk w dżojstiku oraz nacisnąć jeden z pedałów po lewej stronie kolumny kierowniczej. Pierwszy manewr związany jest z elektropneumatycznym zasprzęgleniem silnika hydraulicznego, a drugi z jego uruchomieniem. Obok tego pedału jest drugi identyczny pozwalający na użycie hydromotoru do dozowanego powolnego pobrania „wyplutego” materiału. Przy omłocie oleistych nasion z hederem współpracował stół francuskiej firmy Cheval z kosami bocznymi renomowanej niemieckiej firmy Mörtl.
Trochę mechaniki, trochę elektryki
Sercem maszyny jest młocarnia, w której główny bęben ma średnicę 600 mm i szerokość 1560 mm. Jego prędkość obrotową ustawia się elektrycznie. Do regulacji intensywności pracy młocarni służy także mechanicznie regulowana szczelina robocza przy pomocy dźwigni umieszczonej po prawej stronie fotela operatora. Za głównym bębnem znajduje się odrzutnik słomy, a następnie zębowy separator rotacyjny o dwóch prędkościach i zmiennym położeniu klepiska pod nim. W celu zwiększenia obrotów dodatkowego bębna trzeba przy wykorzystaniu dźwigni po prawej stronie maszyny poluzować pas, a potem go przełożyć na inną parę kół pasowych. W pobliżu ulokowana jest też druga podobna dźwignia do przestawienia obrotów separatora. Za bębnami znajduje się sześcioklawiszowy wytrząsacz o powierzchni 6,16 m2. Podczas omłotu rzepaku obroty bębna młócącego zostały określone na 550 obr./min, zaś klepisko pod nim niemal całkowicie opuszczone. Z kolei przy separatorze wybrano niską prędkość wirowania oraz maksymalną szczelinę roboczą.
Wymłócone ziarna trafiają na zespół czyszczący składający się z podsiewacza schodkowego, górnego sita wraz z jego przedłużeniem kłosowym, sita dolnego i sześciołopatkowego wentylatora. Wszystkie trzy arfy mają budowę żaluzjową i ustawiane są dźwigniami z tyłu maszyny, zaś intensywność pracy dmuchawy regulowana jest wariatorem pasowym obsługiwanym poprzez silnik elektryczny. Całkowita powierzchnia sit wynosi 4,67 m2. Podczas naszej wizyty górne sito pod rzepak zostało otwarte na 6 mm, zaś jego przedłużenie kłosowe na 10 mm. Obroty dmuchawy czyszczącej ustawione były na 600 obr./min.
Bez ślimaka napełniającego
Oczyszczony materiał transportowany jest podnośnikiem łańcuchowo-łopatkowym do poprzecznego ślimaka, który wygarnia nasiona do zbiornika o pojemności 6700 l. Niedomłoty trafiają podobnym sposobem pod ponowne działanie głównego bębna.
W manualnie klimatyzowanej kabinie podstawowe funkcje zespołu żniwnego obsługiwane są poprzez dżojstik, zaś pozostałe za pomocą przycisków na panelu bocznym. Największy z umieszczonych na pulpicie wskaźników zegarowych umożliwia w zależności do położenia przełącznika podgląd trzech parametrów: prędkości obrotowej bębna młócącego, prędkości obrotowej wentylatora wialni i prędkości jazdy. Po stronie niewielu minusów kombajnu New Holland TC59 Bizon jest brak siedziska dla instruktora.
Artykuł ukazał się w RPT 9/2014. ZAPRENUMERUJ
