Silny złoty jak grypa ptaków. Może zaszkodzić eksporterom drobiu

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: KIPDiP, (em) | redakcja@agropolska.pl
03-04-2017,14:05 Aktualizacja: 03-04-2017,14:21
A A A

Coraz mocniejszy złoty może zaszkodzić polskim eksporterom drobiu równie mocno jak grypa ptaków - wynika z analizy przeprowadzonej przez Krajową Izbę Producentów Drobiu i Pasz. Najbardziej mogą ucierpieć firmy prowadzące wywóz do Czech i na Słowację.

W grudniu 2016 roku średni kurs euro wynosił 4,63 zł, zaś 31 marca nasza waluta wzmocniła się do około 4,22. Różnica między tymi kursami wynosi 5 proc. i można ją potraktować jako uszczuplenie zysków eksporterów.

ptasia grypra, drób, bioasekuracja, drób na wolności, trzymanie drobiu w zamknięciu

Drób wychodzi na wolność. I wraca na targowiska

Nowe rozporządzenie ministra rolnictwa w sprawie środków bezpieczeństwa związanych z ptasią grypą nie przewiduje już obowiązku trzymania drobiu w zamkniętych pomieszczeniach. Wróci też na targowiska. Datowany na 20 grudnia 2016 r....

W przypadku kilku naszych partnerów handlowych - przede wszystkim Czech i Słowacji - zmiany na rynku walutowym nie tylko uszczuplą marże, ale mogą spowodować, że wywóz stanie się nieopłacalny.

- Analizując zeszłoroczny handel oszacowaliśmy średnią marżę na sprzedaży eksportowej na podstawie różnicy między ważoną ceną uzyskiwaną przez eksporterów, a średnią krajową. Przyjęliśmy też, że marża zawarta w krajowej cenie jest równoważona przez koszty związane z wywozem zagranicznym - tłumaczy metodologię analizy Mariusz Szymyślik, dyrektor KIPDiP.

Na tej podstawie izba założyła, że eksporterzy sprzedawali (średniorocznie) mięso drobiowe do Czech z 5,6 proc. zyskiem, a średnia marża w przypadku handlu ze Słowacją wynosiła 6,4 proc.

- Jeśli nasze wyliczenia są poprawne, i jeśli założyć, że obecny kurs złotówki do euro (4,22) obowiązywałby w zeszłym roku (przy innych niezmienionych parametrach), to  eksport w przypadku Czech i Słowacji balansowałby na granicy opłacalności, a w wielu miesiącach po prostu przynosiłby straty - podkreśla ekspert.
drób, mięso kurcząt, brojlery kurcząt, eksport drobiu, producja drobiu

Ryzyko korekty na rynku brojlerów. Nadprodukcja sporym problemem

Pogłębia się nadprodukcja kurcząt brojlerów w Polsce. Jeśli to zjawisko będzie trwać to ceny skupu kurcząt rzeźnych mogą spaść na dłuższy czas poniżej poziomów opłacalności wielu producentów. Tak wynika z analizy Krajowej Izby...

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz nie spodziewa się jednak spadku wysyłek do obu krajów, nawet przy dalszym wzmacnianiu się złotego. Ze względu na podpisane kontrakty i obawy o utratę rynku polskie firmy raczej zaabsorbują straty niż ograniczą eksport.

KIPDiP zwraca także uwagę na to, że eksporterzy uzyskują zdecydowanie wyższe marże w handlu z innymi państwami - szczególnie z Francją i Niemcami. Izba podkreśla jednak, że umacniająca się złotówka będzie również kłopotem w zwiększaniu sprzedaży do krajów trzecich, czyli leżących poza UE.

W zeszłym roku Czechy były czwartym, co do wielkości, odbiorcą polskiego mięsa drobiowego, a Słowacja szóstym. Do Czech wysłaliśmy 76.590 ton mięsa, a na Słowację 47.849 ton.

*****
Analizę przeprowadzoną przez KIPDiP oparto na handlu zagranicznym mięsem kurcząt brojlerów, świeżym lub chłodzonym, klasyfikowanym jako 65-proc. tuszki.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 6/2020

Hoduj z głową świnie:

-Krajowe źródła biała

-Kiedy i gdzie giną prosięta

-Od wyproszenia do krycia

-Trudny rok

-Rozpoczął hodowlę od nowa

 

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 6/2020

Hoduj z głową bydło:

-Wysokie przyrosty się opłacają

-Młóto browarniane dla opasów

-500+ dla krowy

-Co na początek laktacji?

-Schorzenia racic w praktyce

PRENUMERATA