Copy LinkXFacebookShare

Padłe kury w oborniku na polu. Właściciel fermy zapłaci karę

Pod Żurominem na Mazowszu natrafiono na pole wyścielone obornikiem z kurzymi szczątkami. Pracownicy straży miejskiej i inspekcji weterynaryjnej szybko ustalili, jak do tego doszło.  

O tym, jak drastycznie wyglądały wyrzucone wraz z obornikiem kurze szczątki, można się przekonać, oglądając w internecie film zatytułowany "Utylizacja padniętych kurcząt w gminie Żuromin". To prawdopodobnie autor nagrania zawiadomił odpowiednie służby.

– Sprawa jest nam znana. Byliśmy na miejscu. Nie było problemu z ustaleniem hodowcy, ponieważ szczątki znajdowały się na jego polu. Już zostały przez niego posprzątane – powiedziała regionalnemu portalowi Naszamlawa.pl Anna Grzybicka, powiatowy lekarz weterynarii z Żuromina.

Właściciel fermy tłumaczył, że to wynik niedopatrzenia nowo przyjętego pracownika, który zamiast przekazać resztki do utylizacji zabrał je na pole wraz z obornikiem. Postępowanie prowadzone przez inspekcję weterynaryjną zakończy się prawdopodobnie karą finansową.

Internauci komentujący zdarzenie twierdzą, że padłe kurczaki w oborniku wywożonym na pola z wielkich ferm to wcale nie taki rzadki obrazek.

Powiat żuromiński to zagłębie drobiarskie. Potężne kurniki widać tam niemal na każdym kroku. Działalność ferm mocno daje się we znaki okolicznym mieszkańcom. W styczniu rada miasta (Żuromin to gmina miejsko-wiejska) przyjęła cztery uchwały ustanawiające miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, mające gwarantować ograniczenie nadmiernej koncentracji kurników i chlewni. Wojewoda mazowiecki unieważnił jednak uchwały, wskazując na liczne uchybienia w dokumentach.

Co ważne, na czas tworzenia i wydania owych planów zawieszone były postępowania administracyjne dla nawet kilkudziesięciu inwestycji związanych przede wszystkim z hodowlą drobiu. Wiele wskazuje na to, że teraz zostaną odwieszone, a inwestorzy będą mieli zielone światło dla prowadzenia przedsięwzięć.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!