Copy LinkXFacebookShare

Grypa ptaków doprowadziła do dramatów. Rodziny tracą miliony

"Dramatyczna sytuacja", "to są ludzkie dramaty", "kiedy zostanie zakończony proces weryfikacji odszkodowań?" –  mówili i dociekali posłowie w sprawie rozprzestrzeniania się tzw. ptasiej grypy.

– Temat jest naprawdę przerażający – przekonywała posłanka Dorota Niedziela (KO) podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa, poświęconego właśnie grypie ptaków.



– Mam nadzieję, panie ministrze, że pan zareaguje i będą państwo działać w takim kierunku, żebyśmy wszyscy nie dostawali maili, SMS-ów oraz rozpaczliwych opisów i telefonów, że ludzie bankrutują, przedsiębiorcy nie mają za co żyć, a cena spada. Mogę państwu przeczytać taki SMS. Hodowcy drobiu piszą, że jest tak dramatyczna sytuacja, że ich rodziny zaczynają mieć problemy finansowe i nie wiedzą, jak się z tego podniosą – dodawała.

Według polityk, zwalczanie choroby jest nieudolne. Podkreślała ponadto, że od wielu lat jej środowisko składa przy każdym budżecie poprawki, by zwiększyć tzw. dostępność środków w dyspozycji wojewodów, przeznaczonych na zwalczanie chorób zakaźnych i badanie mięsa.

– Bo tak to jest, że pieniądze dla służb weterynaryjnych są w dyspozycji wojewodów, natomiast główny lekarz weterynarii wydaje decyzje o zwalczaniu choroby, a lekarze nie mają dostępu do środków. Trzeba uruchamiać dodatkową pulę pieniędzy z tzw. rezerwy celowej, a to często trwa – wskazywała posłanka.


Z kolei poseł Michał Urbaniak (Konfederacja) dociekał, kiedy zostanie zakończony proces weryfikacji spraw w kwestii odszkodowań, bo ten okres się przedłuża.

– Ludzie powinni jak najszybciej wrócić po całym procesie utylizacji zwierząt na rynek. Mają problem, choćby ze względu na ich własne zobowiązania, czy wobec producenta paszy, czy wobec każdego innego podmiotu, z którym współpracują. Czy to ma szanse być przyspieszone? Jeśli tak, to o ile? – pytał.

Z kolei poseł Zbigniew Ziejewski (KP) przywołał swoją rozmowę z hodowcą, który miał stracić już na ptasiej grypie i na utylizacji indyków aż 6 mln zł.

– Hodował z synem i córką indyki w powiecie nowomiejskim. Mówią: "panie pośle, zapyta pan się, kiedy dostaniemy zaliczkę, wypłatę, odszkodowanie". 6 milionów złotych, jedna rodzina. To są ludzkie dramaty i na dziś musimy na posiedzeniu komisji pomóc panu ministrowi, bo wystąpił o 263 mln zł do ministra finansów, a otrzymał 51 mln zł. Rolnicy nie chcą czekać kilku miesięcy na wypłatę odszkodowań, chcą otrzymać je najszybciej, jak to jest tylko możliwe – podkreślał Ziejewski.

Grzegorz Puda, minister rolnictwa zapewniał w odpowiedzi, że uprawnieni hodowcy drobiu otrzymają odszkodowania za zabite z nakazu Inspekcji Weterynaryjnej ptaki oraz zniszczone jaja czy paszę, którą również trzeba było zutylizować oraz za sprzęt.

– Jeżeli chodzi o środki na odszkodowania, to z pewnością będą zabezpieczone, więc właściwie pompowanie sytuacji w tej chwili nie ma sensu. Środki na odszkodowania z pewnością się znajdą – stwierdził szef resortu.

– Środki finansowe przeznaczone na zwalczanie choroby i na odszkodowania będą przyznane we wszystkich przypadkach, gdzie były spełnione wymagania. Są to środki, które są dedykowane z rezerw celowych i będą wypłacane rolnikom. Decyzje w tym zakresie, które też gwarantują i generują w pewnym stopniu dofinansowanie z UE, będą wydawane najszybciej jak to jest możliwe, po to abyśmy mogli sięgać po pomoc z Komisji Europejskiej – dodawał natomiast główny lekarz weterynarii Mirosław Welz.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?