Copy LinkXFacebookShare

Poseł w obronie podlaskich mleczarni

Opublikowana przez ministra rolnictwa lista mleczarni importujących surowiec z zagranicy wzbudziła spore kontrowersje. W obronie zakładów stanął poseł Stefan Krajewski.
 
Resort rolnictwa zarzucił niektórym mleczarniom brak patriotyzmu gospodarczego, ponieważ sprowadzają one surowiec z zagranicy zamiast skupować go od polskich rolników. 
 
Minister rolnictwa opublikował także listę firm, na której znalazło się 15 mleczarni, a wśród nich SM Mlekovita, OSM Piątnica (zakłady w Piątnicy i Ostrołęce) oraz Laktopol (zakład w Suwałkach). 
 
Prezesi tych firm, jak czytamy w strefie agro Gazety Pomorskiej, odnieśli się do zarzutu resortu i z nim się nie zgadzają.
 
Jan Krzysztof Ardanowski stwierdził też, że każdy litr mleka sprowadzony teraz z zagranicy szkodzi polskim rolnikom. Często dochodzi do tego, że spółdzielnie ograniczają skup od polskich rolników, zmniejszają drastycznie ceny. 
 
Poseł Stefan Krajewski stanął w obronie zakładów i napisał list do ministra rolnictwa.
 
"Podlaskie spółdzielnie przetwórstwa mlecznego to perła naszej regionalnej gospodarki" pisze poseł.
 
"Muszę przyznać, że z wyjątkowym zdziwieniem, ale również oburzeniem, przyjąłem pański komentarz dotyczący polskich spółdzielni mleczarskich, także tych znajdujących się na terenie województwa podlaskiego. Jak się Pan wyraził – zachowują się one czasami niezrozumiale, a nawet podle" czytamy w liście.
 
Zdaniem posła trudno jest przyjąć ze zrozumieniem tego rodzaju słowa płynące z ust polskiego ministra rolnictwa, a zarazem polityka od lat zajmującego się kwestią polityki rolnej i znającego jej realia. 
 
"Jeszcze trudniej pojąć, dlaczego Pan – polityk odpowiedzialny dziś za polskie rolnictwo i jego rozwój, stosuje w tak trudnym czasie polityczne połajanki, uderzające bezpośrednio w interes polskich spółdzielni mleczarskich" dodaje Krajewski.
 
Zwrócił on uwagę, że spółdzielnie przetwórstwa mlecznego z Podlasia są perłą naszej regionalnej gospodarki. Są również dowodem na progres gospodarczy ostatnich 30-lat w Polsce. 
 
Zarządzają nimi sprawni menadżerowie, ludzie z pasją i wizją. Dzięki temu mleczarnie odniosły sukces na skalę nie tylko polską, bowiem prowadząc szeroki eksport, podbiły wiele europejskich i światowych rynków, stając się cenioną marką. 
 
Poseł zarzuca Ardanowskiemu, że ten zniechęca rodaków do zakupów produktów z tych mleczarni.
 
Stwierdza również, że jeżeli którakolwiek z tych firm importuje mleko zza granicy, to tylko tyle ile brakuje w pewnym stopniu na naszym rodzimym rynku i jest to głównie mleko do produktów ekologicznych, posiadające określone parametry.
 
Jednocześnie apeluje do ministra rolnictwa o to, aby przyspieszyć pracę resortu prowadzące w kierunku zwiększenia możliwości produkcji ekologicznej w polskich gospodarstwach rolnych. 
 
To ograniczy potrzebę importu mleka na coraz chętniej kupowane przez Polaków produkty. 
 
"Atakując w ten specyficzny sposób nasze spółdzielnie, uderza Pan w gruncie rzeczy nie tylko w ich zarządy, ale wszystkich pracowników i rolników, dostawców, na co nie ma i nie będzie mojej zgody" w liście napisał Stefan Krajewski.
 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące