Copy LinkXFacebookShare

Rolnikowi można zajrzeć do kieszeni. A gdzie ochrona danych?

W dobie tak skrzętnego chronienia danych osobowych każdy może na ministerialnej stronie internetowej znaleźć informację, ile płatności unijnych zgarnął jego sąsiad-rolnik. I tak będzie nadal bo projekt nowego rozporządzenia czeka tylko na podpis szefa resortu.

Przepisy unijnego rozporządzenia nr 1306/2013 nałożyły na państwa członkowskie obowiązek publikowania informacji na temat beneficjentów płatności rolnych.


Co roku musi się ukazywać taki wykaz, zawierający kwoty, jakie dany beneficjent otrzymał w poprzednich 12 miesiącach wraz z jego imieniem i nazwiskiem (osoby fizyczne) luba nazwą (osoby prawne) i gminą, gdzie zamieszkuje, bądź jest zarejestrowany.

Tym samym, żeby sprawdzić, o jaką kwotę wzbogacił się nasz sąsiad korzystający z unijnego wsparcia dla rolnictwa, wystarczy wpisać jego nazwisko w wyszukiwarkę w specjalnym serwisie ministerstwa rolnictwa (tutaj).

Rolnicy oczywiście z tego zadowoleni nie są, zresztą jak każdy komu zagląda się do portfela. A już prawdziwe oburzenie wzbudziło u nich, gdy lokalne gazety zaczęły drukować całe listy beneficjentów z poszczególnych gmin wraz z kwotami.

Opinie prawników były tu z reguły takie, że generalnie nie jest to złamanie prawa, można jednak szukać szczęścia w sądach w ramach procesów cywilnych w kwestii ewentualnego naruszenia dóbr osobistych.

Pozostając przy prawie, trzeba zauważyć, że po fazie uzgodnień – i tylko czeka na podpis ministra rolnictwa – jest projekt rozporządzenia w sprawie przekazywania przez agencję płatniczą ministrowi właściwemu do spraw rozwoju wsi informacji niezbędnych do publikacji wykazu beneficjentów.

Jak czytamy w uzasadnieniu do tego aktu, poprzednie rozporządzenie regulujące tę kwestię utraciło moc 1 września. Nowe wejdzie zaś w życie 14 dni po ogłoszeniu.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!