Copy LinkXFacebookShare

Opłaty za bobry zgodne z prawem

Opłata w wysokości 82 zł nie jest wymagana za zezwolenie na działania związane z płoszeniem i miejscowym ograniczeniem populacji gatunków zwierząt nieobjętych odszkodowaniem ze Skarbu Państwa. Za bobra więc płacić trzeba.

Na problem zwrócił nam niedawno uwagę rolnik z powiatu szczycieńskiego w woj. warmińsko-mazurskim. Gospodarz, kiedy usłyszał od doradcy rolniczego, że musi uiścić opłatę przy składaniu wniosku o zezwolenie na rozebranie tamy bobrowej, nie krył rozgoryczenia.

– Nie rozumiem, dlaczego miałbym płacić za rozbieranie tamy bobrów, gdy one powodują szkody w moim gospodarstwie. To już uderza mnie po kieszeni. To paranoja – narzekał nasz rozmówca. Jego zdaniem, wynikająca z ustawy o opłacie skarbowej kwota, w takich sytuacjach powinna być umarzana.

Jak się okazało, m.in. w sprawie zwolnienia z tej opłaty wystąpił do generalnego dyrektora ochrony środowiska podlaski samorząd rolniczy. W pisemnej odpowiedzi można przeczytać, że opłata jest zgodna z prawem.   

"Opłata w wysokości 82 zł nie jest wymagana za zezwolenie wydawane osobom fizycznym na działania związane z płoszeniem i miejscowym ograniczeniem populacji gatunków zwierząt wyrządzających szkody w gospodarstwie rolnym, leśnym lub rybackim, nieobjętych odszkodowaniem ze Skarbu Państwa. Oznacza to, że w przypadku gatunków: wilk, ryś, niedźwiedź, żubr i bóbr europejski ww. opłatę należy uiścić" – napisał Krzysztof Lissowski, p.o. generalnego dyrektora ochrony środowiska.

Zaznaczył jednocześnie, że on i jego urzędnicy nie odpowiadają za takie rozwiązanie.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?