Komornicy zajmują zaliczki na dopłaty. Co robić?
kasa_100zl_2
Przepis w obecnym brzmieniu może być krzywdzący dla części rolników. Foto_Krzysztof Zacharuk
Jeśli komornik zajął na koncie bankowym pieniądze przelane przez ARiMR z tytułu dopłat bezpośrednich, należy zwrócić się do niego o umorzenie postępowania, a potem – ewentualnie – wystąpić do sądu.
W trudnych dla rolnictwa czasach część gospodarzy ma spore kłopoty finansowe. Tąpnięcia w poszczególnych sektorach rynku rolnego, nieprzewidywalna aura, szkody łowieckie, nieprzejednane w kwestiach zaciągniętych kredytów banki – powody, z których łatwo wpaść w dołek, będąc współczesnym farmerem, można wymieniać i wymieniać.
Jak poinformował samorząd rolniczy, napływają do niego sygnały od właścicieli gospodarstw, którym komornik zajął przelane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na rachunki bankowe pieniądze z tytułu zaliczki na poczet płatności bezpośrednich za 2016 r. To stało się podstawą do wystąpienia do ministra rolnictwa.
Zanim jednak o tym, warto wrócić do marca tego roku, kiedy to samorząd również zwrócił się w podobnej sprawie do resortu rolnictwa. Wówczas w odpowiedzi napisano, że "przepisy przewidują wyłączenie z zajęcia – na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego oraz przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji – należności ustalanych w drodze decyzji administracyjnych lub wierzytelności wynikających z umów z tytułu płatności realizowanych przez ARiMR".
Według ministerstwa tym samym agencja nie może przekazywać pieniędzy m.in. z tytułu płatności bezpośrednich do gruntów rolnych na rachunki wskazane przez komorników, lecz wyłącznie na konta podane przez producentów rolnych we wnioskach o płatności.
"Przepisy nie ograniczają jednak możliwości prowadzenia egzekucji komorniczej już z rachunków bankowych rolników" – zaznaczyli urzędnicy.
Teraz – wobec kolejnych skarg – rolniczy samorząd ponownie zapytał o możliwość zajęcia środków z płatności bezpośrednich znajdujących się już na rachunku bankowym rolnika.
Resort rolnictwa potwierdził, iż nie podlegają egzekucji ani administracyjnej, ani na podstawie kodeksu postępowania cywilnego, środki pochodzące z programów finansowanych z budżetu Unii Europejskiej (a więc m.in. dopłaty bezpośrednie).
No chyba, że "wierzytelność egzekwowana powstała w związku z realizacją projektu, na który środki te były przeznaczone".
Według ministerstw, mając to wszystko na uwadze oraz fakt, ze komornicy mają ograniczone możliwości badania pochodzenia kasy na rachunku bankowym, w razie zajęcia takich środków, beneficjent (zadłużony rolnik) powinien zwrócić się do komornika o umorzenie postępowań w zakresie obejmującym egzekucję z tych środków.
Jeżeli wniosek nie zostanie uwzględniony, można wnieść do sądu skargę na czynność komornika. "W konkretnych sprawach rozstrzygniecie kwestii, czy środki te podlegają egzekucji, należy zatem do sądu sprawującego nadzór judykacyjny nad komornikiem sądowym" – wskazuje resort.
Jeśli chodzi o egzekucję administracyjną, nadzór nad nią sprawuje właściwy miejscowo dyrektor izby skarbowej. Może on – w szczególnie uzasadnionych przypadkach – wstrzymać z urzędu, na czas określony, czynności egzekucyjne lub postepowanie egzekucyjne.
