Copy LinkXFacebookShare

Czas zwrotu inwestycji w instalację PV jest relatywnie krótki

W ostatnich latach możemy zaobserwować dynamiczny rozwój rynku fotowoltaiki w Polsce. Co sprawia, że gwałtownie wzrosło zainteresowanie instalacjami PV?

Jak wskazano w raporcie "Rozwój polskiego rynku fotowoltaicznego w latach 2010-2020" opracowanym przez Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV, na przestrzeni lat 2014-2015 rynek odnotował wzrost na poziomie aż 373 proc.

Mimo, że wciąż odbiegamy znacząco od europejskich liderów, to dane te pozwalają branży patrzeć optymistycznie w przyszłość. Przyjrzymy się zatem głównym czynnikom determinującym rozwój wykorzystania fotowoltaiki w Polsce.

Jak wynika z analiz przygotowanych przez ekspertów OPEUS Energia, czas zwrotu inwestycji w instalację PV, szczególnie w przypadku sektora MŚP, jest relatywnie krótki. W zależności od wielkości przedsiębiorstwa i charakterystyki zużycia energii elektrycznej  wynosi on ok. 5-7 lat.

Przygotowując się do wykorzystania systemu PV należy dokładnie przeanalizować potrzeby energetyczne. Na przydatność paneli wpływa kilka czynników, w tym przede wszystkim cena jaką płacimy za energię oraz czas w jakim zużywamy najwięcej energii.

Opłacalność potęguje nowelizacja ustawy OZE, która wskazuje możliwość oddania energii z instalacji do sieci i odebranie jej z powrotem w stosunku 1 do 0,8 dla instalacji do 10 kW. Rozliczenia dokonuje się na podstawie wskazań urządzenia pomiarowo-rozliczeniowego dla danej mikroinstalacji.

– Kolejną po przedsiębiorcach grupą, która najczęściej zwraca się do nas z prośbą o przygotowanie i montaż systemów PV są spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, które w ten sposób chcą zmniejszyć koszty użytkowania budynków wielorodzinnych. Trzeba również zauważyć, że idea prosumencka doskonale wpisuje się w charakter spółdzielczości. Produkowana przez instalację fotowoltaiczną energia służy wszystkim mieszkańcom, na przykład do oświetlania korytarzy lub zasilania wind – wskazuje Sławomir Reszke, prezes OPEUS Energia.

Dobrym przykładem jest Spółdzielnia Mieszkaniowa Wrocław-Południe, gdzie na jednym z jej obiektów zbudowano instalację złożoną z 153 modułów. Produkowana energia zapewnia zasilanie części wspólnych budynku. Łączna moc wszystkich instalacji wykorzystywanych przez wrocławską spółdzielnię wyniesie 454 kW.

Wartość inwestycji spółdzielni w ramach programu Prosument wynosie 2,7 mln zł, z czego ponad 1 mln będzie pozyskane w formie dotacji, a 1,6 mln w postaci kredytu preferencyjnego. W całym projekcie przewidziano 13 instalacji, które zostaną zamontowane do końce bieżącego roku.

– Po zakończeniu inwestycji spółdzielnia będzie największym producentem zielonej energii i liderem w walce z zanieczyszczeniem powietrza we Wrocławiu – mówi Mirosław Lach, przewodniczący rady nadzorczej SM Wrocław-Południe.

Główną motywacją i przyczyną coraz większej opłacalności inwestycji w obszarze odnawialnych źródeł energii, a w szczególności fotowoltaiki, są dotacje oferowane w ramach różnych programów wsparcia.

Z dofinansowania korzystają przede wszystkim inwestorzy indywidualni oraz wspomniane już spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. O wsparcie można ubiegać się w ramach kilku źródeł – w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych, Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko czy programu Prosument.

Konkursy organizowane w ramach dwóch pierwszych programów są skierowane w znacznej mierze do przedsiębiorców oraz zarządców budynków wielorodzinnych, z kolei Prosument nastawiony jest na rozwój prywatnych instalacji przydomowych.

– Środki dostępne w ramach funduszy unijnych mają niezwykle istotny wpływ na rozwój branży fotowoltaicznej w Polsce. Dotacje na poziomie nawet 85 proc. kosztów inwestycji znacząco zwiększają opłacalność inwestycji i skracają czas zwrotu poniesionych kosztów. Nie bez znaczenia są też rozwój technologii i sposobów wytwarzania paneli, które przekładają się bezpośrednio na malejące ceny systemów PV – dodaje Sławomir Reszke.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!