Copy LinkXFacebookShare

Rośnie konkurencja na rynku trzody chlewnej

Niskie ceny i duże rozdrobnienie w procesie wytwórczym powodują, że produkcja trzody chlewnej w Polsce jest coraz mniej opłacalna. A w Unii rośnie konkurencja bowiem są kraje, jak Hiszpania, które dofinansowują ten segment rolnictwa.

– Produkcja trzody w Hiszpanii mocno rośnie, ponieważ właśnie w tym sektorze znaleziono sposób na ograniczenie bezrobocia. Do przemysłu wchodzą spore pieniądze, które są właściwie wykorzystywane – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marian Kapłon, prezes zarządu Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej.

W Hiszpanii pod koniec ub.r. było 28,4 mln sztuk trzody chlewnej, co dało jej pozycję lidera w Unii Europejskiej. Przez rok pogłowie świń w tym kraju wzrosło o 6,7 proc. Państwo od lat boryka się z wysokim bezrobociem. Ostatnie dane wskazują jednak, że wprowadzone liczne reformy przynoszą efekty i odsetek ludzi bez pracy spadł z niemal 27 proc. na początku 2013 roku do mniej niż 21 proc. pod koniec 2015 roku.

– Przez ostatnie dwa lata produkcja trzody chlewnej w Hiszpanii rosła o 7 proc. rocznie i podobnie ma być przez kolejne 3–4 lata. To oznacza, że w 5-6 latach wytwórczość pójdzie w górę o połowę – mówi Kapłon.

W Polsce tymczasem na koniec 2015 roku pogłowie trzody chlewnej wynosiło niespełna 10,6 mln sztuk i było 6 proc. niższe niż rok wcześniej oraz o 9 proc. mniejsze niż w czerwcu 2015 r. A jeszcze pod koniec 2007 roku nasze stada liczyły ponad 17 mln loch, tuczników i prosiąt.

Branża narzeka na niską opłacalność produkcji. Jak podkreśla szef KZP-PTC jednym z czynników są spadające ceny. W czerwcu 2015 roku za 1 kg żywca wieprzowego płacono rolnikom 4,43 zł w skupie, a na targowiskach 4,52 zł – odpowiednio o 16,7 proc. i o 10,5 proc. mniej niż w czerwcu 2014 roku.

[WIDEO] Mówi Marian Kapłon, prezes Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej



Kolejnym problemem jest rozdrobnienie w produkcji. W sektorze trzody chlewnej działa ok. 300 tys. gospodarstw, ale 2 tys. z nich odpowiada za hodowlę 80 proc. trzody.

– Krytycznym elementem dla producentów jest integracja pionowa. Produkujemy tuczniki, które kupuje pośrednik, potem są one ubijane w dużej ubojni, a następnie mięso trafia przez jakąś dużą centralę dystrybucyjną do sklepów. W Danii na przykład producent uczestniczy w zyskach zakładów mięsnych, dostaje dywidendę na koniec roku, która jest dość istotnym elementem jego ceny, jaką akumuluje – wyjaśnia Kapłon.

Podobne zasady – jego zdaniem – mogły obowiązywać również w Polsce, ale zabrakło do tego woli politycznej.

– To, co obecnie jest na rynku trzody chlewnej, to kumulacja zaniedbań z ostatnich 25 lat. Miał być program rządowy dla trzody chlewnej, ale tak naprawdę go nie ma – twierdzi na koniec prezes zarządu Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?