Copy LinkXFacebookShare

„POLSUS” walczy z czarnym PR wokół mięsa

Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej "POLSUS" domaga się stworzenia mechanizmu reagowania wobec czarnego PR dotyczącego mięsa, sposobu jego produkcji i negowania diety mięsnej.

Jak podkreśla, współczesne media odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu opinii konsumenckich i postaw społecznych.


"Powszechny jest negatywny przekaz medialny dotyczący mięsa czerwonego (TV, internet, prasa), który szkodzi całemu łańcuchowi produkcyjnemu i buduje wśród konsumentów (w tym młodzieży) przekonanie, że spożywanie mięsa jest szkodliwe, a produkcja zwierzęca niekorzystnie wpływa na środowisko naturalne. Konieczne jest reagowanie i zdecydowany sprzeciw wobec kreowanego przez media negatywnego wizerunku mięsa, sposobu jego produkcji i wskazywania diety bezmięsnej jako jedynej służącej zdrowiu" – przekonuje "POLSUS".

To jeden z kilkudziesięciu postulatów, jakie Związek podniósł podczas spotkania z Grzegorzem Pudą, ministrem rolnictwa. Na ich czele znajduje się ochrona populacji loch hodowlanych pochodzących z krajowych programów hodowlanych w celu zachowania rodzimych zasobów genetycznych, umożliwiających odbudowę pogłowia trzody chlewnej.

Dlatego zdaniem organizacji potrzebne jest wsparcie z PROW 2021-2017 na budowę chlewni dla loch w formie ryczałtu do stanowiska oraz uzależnienie wysokości tegoż wsparcia od pochodzenia materiału zarodowego (wyższe powinno być dla chlewni produkujących na bazie loszek i knurów pochodzących z krajowych programów hodowlanych).


Celem takich działań musi być zwiększenie pogłowia loch w Polsce i produkcja prosiąt, a w efekcie dostarczenie na nasz rynek odpowiedniej, jednolitej partii prosiąt.

Wśród wielu postulatów "POLSUS" znalazło się też utworzenie funduszu gwarancyjnego dla hodowców i producentów świń, który pozwoliłby na wyrównanie strat w przypadku sprzedaży świń poniżej kosztów produkcji.

Istotne w ocenie związkowców byłoby też stworzenie mechanizmu zachęty dla przetwórców do budowania zaplecza surowcowego spośród polskich gospodarstw.

"Zakłady mięsne i przetwórcy nie dbają o budowę swojego zaplecza surowcowego wśród polskich rolników. Firmy, często z obcym kapitałem, nie są zainteresowane wspólnym budowaniem jakości surowca, np. przez wdrażanie krajowych systemów jakości czy poszukiwanie surowca z polskich ras świń, takich jak wbp, pbz czy puławska. Rasy te są wpisane na ministerialną Listę Produktów Tradycyjnych, co czyni je atrakcyjnymi dla konsumentów. Rasy te pozwalają na oznakowanie mięsa z nich uzyskanego logiem ‘Produkt Polski’. Według danych ze ZSRIR dotyczących  struktury zakupu świń rzeźnych 85-88 proc.  tusz jest w klasie S i E, co oznacza, że surowiec jest wyrównany i o wysokiej zawartości chudego mięsa" – wskazuje PZHiPTCh.

Działacze postulują także m.in. skuteczniejszą walkę z ASF przez depopulację dzików, uruchomienie pomocy w stworzeniu podmiotu skupującego żywiec po cenach rynkowych w strefach niebieskiej i czerwonej, a także lobbowanie w UE na rzecz przywrócenia do krzyżowego stosowania w żywieniu świń mączek mięsno-kostnych.
 

  • Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!